czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Chełm

Dorohusk: Kradzież pod bokiem policji

Dodano: 5 czerwca 2008, 18:27

Nie wiadomo, jak sprawcy dostali się do Zespołu Szkół w Dorohusku. Wiadomo natomiast, że zabrali 64 pudła ze sprzętem komputerowym.

Nikt ich nie widział, mimo że w budynku szkoły mieszka dyrektor, a po sąsiedzku znajduje się posterunek policji.

Dorohuska szkoła, jako jedna z niewielu w regionie, otrzymała sprzęt w ramach finansowanego przez MEN i Europejski Fundusz Społeczny projektu "Pracownie komputerowe dla szkół”. Dwa zestawy komputerów do pracowni nie zostały nawet przyjęte na stan majątkowy szkoły. Pudła ze sprzętem nie były jeszcze rozpakowane.

- Protokół odbioru miał być sporządzony dopiero po zainstalowaniu komputerów - mówi Wojciech Sawa, dyrektor placówki. - Sprzęt był ubezpieczony i zapewne o odszkodowanie wystąpi krakowska firma, która wygrała przetarg na dostarczenie go do naszej szkoły.

Komputery na miejsce przywiózł przewoźnik z Zamościa. Sawa pokwitował przyjęcie sprzętu. Przesyłka została zamknięta w pomieszczeniu bez okien. Jedyne wejście do niego zabezpieczała stalowa krata.

Chociaż policja nie chce się jeszcze w tej sprawie wypowiadać, to prawdopodobnie złodzieje dostali się na pierwsze piętro przez parter. Zagradzającą im drogę kratę wyłamali razem z kawałem muru. Akurat ten zakątek szkoły nie był objęty monitoringiem i niewykluczone, że złodzieje o tym wiedzieli.

- Na tym etapie nie możemy jeszcze zdradzać szczegółów śledztwa - mówi Wioletta Pawlak z chełmskiej policji. - Wykonujemy szereg czynności, które mogą naprowadzić nas na trop sprawców.

Czy to przypadek, że złodzieje trafili prosto do pomieszczenia, w którym złożono pudła z komputerami? Jeśli nie, to można podejrzewać, że kradzieży dopuścili się miejscowi rabusie.

Policyjni technicy skrupulatnie zbadali miejsce przestępstwa. Zebrali odciski palców i butów. Nie znaleźli natomiast śladów opon samochodu, do którego złodzieje najprawdopodobniej załadowali swój łup. Brama na szkolne podwórko była zamknięta, a więc ich auto musiało być zaparkowane poza szkolnym terenem. Nikt nie zauważył rabusiów, mimo że prawdopodobnie musieli wielokrotnie przemierzyć trasę ze szkoły do samochodu.

Jak na ironię szkoła sąsiaduje z komisariatem policji. Oba obiekty są monitorowane. Z kolei w skrzydle budynku szkoły, w którym były złożone komputery, mieszka z rodziną dyrektor Sawa. Tak policjanci, jak i on w nocy z trzeciego na czwartego czerwca niczego nie widzieli, ani słyszeli.

Oprócz nowego sprzętu złodzieje zabrali także używany komputer z pokoju szkolnej księgowej.

- Coś mi tu brzydko pachnie - mówi jeden z pracowników Urzędu Gminy. - Od dawna podejrzewaliśmy, że na tym komputerze redagowano materiały szkalujące Marzenę Szopińską-Demczuk, wójta gminy Dorohusk. Właśnie mieliśmy to sprawdzić, a tu proszę, komputera już nie ma. Czy to przypadek?

Skradzione komputery były warte około 70 tys. zł.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!