piątek, 24 listopada 2017 r.

Chełm

Dorohusk: Ukraińscy górnicy zablokowali granicę

Dodano: 11 grudnia 2015, 15:01
Autor: bar

W piątek o godz. 10 ukraińscy górnicy zablokowali drogę dojazdową do przejścia granicznego Jagodzie-Dorohusk. Był to ich protest związany z niewypłacaniem im zarobków. Od dwóch miesięcy nie otrzymują pensji.

Protestujący górnicy podczas strajku ostrzegawczego mieli się spotkać z ministrem energetyki Wołodymyrem Demczyszynem. Poza roszczeniami płacowymi chodzi im także o poprawę warunków pracy.

Tamtejsi związkowcy zdecydowani są kontynuować akcję protestacyjną aż osiągną swoje cele. - W czasie protestu podróżnym udającym się na Ukrainę proponowaliśmy przekraczanie granicy w Zosinie, bądź Dołhobyczowie – mówi ppor. SG Dariusz Sienicki, rzecznik komendanta Nadbużańskiego Oddziału SG.

Zgodnie z zapowiedzią organizatorów droga dojazdowa do przejścia w Jagodzinie została odblokowana o godz. 14. Natychmiast też wznowione zostały odprawy podróżnych. Dorohuskie służby graniczne nie były informowane przez stronę ukraińską o przebiegu, ani ewentualnej kontynuacji protestu.

Gość
Gość
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 grudnia 2015 o 07:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kolejna wpadka piszącego - Nie Jagodzie-Dorohusk tylko w Jagodzin-Dorohusk.
Rozwiń
Gość
Gość (12 grudnia 2015 o 07:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mają rację
Rozwiń
Gość
Gość (11 grudnia 2015 o 16:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miejscowość graniczna po stronie ukraińskiej to Jagodin, a nie Jagoda
Rozwiń
Gość
Gość (11 grudnia 2015 o 15:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przez Zosin można wieźć węgiel tylko na półciężarówkach do 2 ton. To żadna alternatywa. Górnicy z Łęcznej nie mają zbytu a tu takie kwiatki. Rodzimi byznesmeni ciągną węgiel od konkurencji. Ta, żeby mieć przebicie nie płaci górnikom i jest tańszy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!