piątek, 15 grudnia 2017 r.

Chełm

Dwa miesiące koszmaru

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 listopada 2004, 21:13

Bili, zastraszali i okradali swoje ofiary. Wyzwiska i ośmieszanie były na porządku dziennym. A wszystko na oczach świadków, którzy bali się przerwać milczenie. Oprawcy mają po 15 lat. Ich ofiary 13.

Sprawa nie wyszłaby nigdy na jaw, gdyby nie przypadek. Marzena G. zauważyła, że jej syn Mateusz, uczeń pierwszej klasy gimnazjum, coraz bardziej niechętnie chodzi do szkoły. Zapytała o przyczyny. Mateusz wyznał, że starsi koledzy się nad nim znęcają. I to nie od wczoraj, ale od początku roku. Matka zawiadomiła policję. Wyszło na jaw, że Mateusz nie był jedyną ofiarą.
– Zgłoszono nam, że dwaj uczniowie pierwszej klasy Gimnazjum nr 1 we Włodawie Dariusz S. i Paweł K., obaj w wieku 15 lat, znęcają się nad dwoma uczniami z tej samej klasy – mówi nadkomisarz Dariusz Szkodziński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji we Włodawie. – Zaczęło się od wyzwisk, potem doszło bicie. Grozili poszkodowanym, że jeśli komuś o tym powiedzą, to ich bardziej pobiją. Trwało to mniej więcej od połowy września.
Chłopcy bali się starszych kolegów. Milczeli i znosili kolejne szykany: bicie książką po głowie, okradanie. Jednemu z nich podczas przerwy zdjęto spodnie na korytarzu. Zarówno to zdarzenie, jak i inne widziało wiele osób. Nikt nie zareagował.
– O tym, co się działo, wiedziała cała klasa – mówi Katarzyna S., matka Michała, nad którym także się znęcano. – Nikt nic nie zrobił, nic nie powiedział. Ja wiem, że oni wszyscy się ich bali. To starsi chłopcy, silniejsi. Ale mimo wszystko mam żal. Gdybym o tym wiedziała wcześniej, mój syn nie musiałby cierpieć.
W szkole uczy się 650 uczniów. Zdaniem Janiny Klimczuk, dyrektora placówki, w takim tłumie nie sposób zauważyć wszystkiego.
– Robimy, co możemy – mówi. – Na początku roku wyjaśnialiśmy wszystkim uczniom, że gdyby działo się coś niepokojącego, powinni to nam zgłosić. Na godzinach wychowawczych poruszamy temat agresji i przemocy. Na przerwach dyżurują nauczyciele. Niestety, to nie wystarczyło.
Klimczuk podkreśla, że 15-letniego ucznia, nawet jeśli znęca się nad kolegą. nie można usunąć ze szkoły. Jedyna możliwość to przeniesienie, które w tym przypadku dyrekcja bierze pod uwagę. Na razie jednak dwaj 15-latkowie pozostają w szkole, w której zrobili tyle złego. O tym, jaką karę poniosą za swoje postępki zdecyduje wydział rodzinny i nieletnich Sądu Rejonowego. Matka Michała ma nadzieję, że znęcający się nad jej synem chłopcy nie będą chodzić już do tej szkoły. – Boję się tam posyłać syna, bo wiem, że znowu mogą mu zrobić krzywdę – mówi.

Imiona poszkodowanych i ich rodziców zostały zmienione.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!