sobota, 21 października 2017 r.

Chełm

Dyskryminacja

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 marca 2005, 22:39
Autor: Anna Cykier

Skandalem zakończyło się poniedziałkowe rozstrzygnięcie konkursu plastycznego organizowanego przez Młodzieżowy Dom Kultury we Włodawie. Gdyby nie zapobiegliwość radnej Joanny Szczepańskiej, która za własne pieniądze kupiła nagrody, rozczarowane dzieciaki odeszłyby z kwitkiem.

- Jako rodzic jestem zbulwersowana tym co się stało - mówi Szczepańska. - To niewiarygodne. Te dzieci wykonywały swoje prace ponad miesiąc. Wiem ile wysiłku w ten konkurs włożyła moja córka. Kupiłam nagrody, bo mi się w głowie nie mieści, że coś takiego mogło się stać.
Przyczyną ogromnego oburzenia nie tylko wśród rodziców była decyzja Marka Wójcigi, dyrektora MDK. Kiedy prace były już gotowe, dyrektor postanowił ich nie dopuścić do oceny jury. Stwierdził, że skoro MDK jest organizatorem konkursu, jego podopieczni nie mogą brać udziału w rywalizacji. - Odebrano dzieciom szansę zmierzenia się z rówieśnikami - mówi Szczepańska. - Chciałam się dowiedzieć dlaczego? Do dyrektora dzwoniłam ponad 10 razy, ale cały czas był zajęty.
Szczepańska skontaktowała się z kuratorium oświaty w Lublinie. Okazało się, że dyrektor swoją decyzję konsultował z wizytatorką Dorotą Wydrzyńską. Nie powiedział jej jednak, że zmiana zasad ma nastąpić na dzień przed zakończeniem konkursu. - Dyrektor przyszedł do nas i powiedział, że oceniamy tylko prace po tej stronie sali, pozostałe nie - mówi Małgorzata Podlewska-Bem, członek jury. - Jedyne co mogliśmy zrobić to dopuścić te prace do wystawy.
Zdaniem rodziców dyrektor postąpił skandalicznie. Skoro chciał wyłączyć MDK z rywalizacji powinien to zrobić przed ogłoszeniem konklursu. - Jestem zaskoczona takim podejściem do sprawy - mówi Małgorzata Zińczuk, bibliotekarka. - Przychodzę tu od lat, nigdy nie było takiej sytuacji. To jakieś nieporozumienie.
Dyrektor nie wiele miał do powiedzenia w tej sprawie. - Tak postępują wszystkie placówki, które są organizatorami konkursów - tłumaczy Wójciga. - Nie wystawiają swoich prac, bo to nieetyczne.
Stwierdził, że jego dalsze tłumaczenia nie nadają się do prasy. Uznał nawet, że dzieci zostały zmanipulowane przez opiekuna i rodziców. Szczepańska zapowiada, że złoży skargę. - To jest karygodne. - mówi. - Tak nie może być. Napiszę skargę do kuratorium i starosty, bo uważam, że dyrektor w swoje personalne rozgrywki wciąga dzieci. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!