czwartek, 19 października 2017 r.

Chełm

Dzieci nie będą głodować

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 września 2006, 22:18

Pracownicy ośrodków pomocy społecznej twierdzą, że wystarczy pieniędzy
na dożywianie dzieci w szkołach. Dyrektorzy niektórych placówek uważają natomiast, że mimo finansowania obiadów, niedożywionych uczniów nadal jest wielu.

– W naszej gminie z posiłków skorzysta ponad 150 uczniów – mówi Marzena Trzaskowska, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Urszulinie. – Tam, gdzie jest stołówka, dzieciaki jedzą jedno gorące danie. Naprzemiennie zupę, albo drugie. Szkoły, które nie mają zaplecza technicznego, oferują kanapki, bądź drożdżówki i gorącą herbatę.
Niezależnie od tego, czy ich obiady opłaca GOSP, czy sami rodzice płacą jedną złotówkę i wszystkie dzieci jedzą to samo. – Niskie opłaty spowodowały, że radni podjęli uchwałę o zwiększeniu progu dochodowego dla uczniów, którzy mogą korzystać z darmowych posiłków – dodaje kierowniczka.
W Chełmie opieka społeczna opłaca obiady wszystkim uczniom, których rodzice bądź opiekunowie złożyli stosowne podania do MOPR. Wnioski składać można przez cały czas. I jak deklaruje Halina Oziemczuk-Kasperek, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, każdy uczeń, wymagający pomocy, otrzyma gorący posiłek.
W ubiegłym roku szkolnym ośrodek zapewnił wyżywienie blisko 1000 uczniom i przedszkolakom. W tym roku ma być podobnie. – Mamy pieniądze na dożywianie dzieci i nikt, kto się do nas zgłosi, nie zostanie głodny – zapewnia dyrektor.
W Chełmie kryterium dochodowe osób, które ubiegają się o taką pomoc dla swojego dziecka, również zostało podwyższone do ponad 400 zł. W wyjątkowych przypadkach kwota ta może być jeszcze większa.
W Szkole Podstawowej nr 5 stołówka rozpoczęła pracę siódmego września. Na razie wydaje blisko 100 obiadów dziennie. Około 20 opłaca MOPR. – Na pewno takich dzieci będzie więcej, bo każdego dnia przybywają kolejne – mówi Bożena Świszcz, dyrektor placówki. Jej zdaniem, pocieszające jest to, że szkolny obiad jest tylko ciepłym uzupełnieniem tego, co jej uczniowie jedzą w domach.
Chełmskie szkoły wyceniły koszt obiadów na 2,50 do 3,20 zł. I tyle płaci ośrodek za swoich podopiecznych. Wszystkie posiłki są dwudaniowe. – W dożywianiu pomaga nam Caritas – mówi Halina Oziemczuk-Kacperek. – Dowozi on obiady do SP nr 2, bo tam nie ma stołówki.
Obiady dzieciom fundują również indywidualni sponsorzy. Np. w „piątce” w ubiegłym roku posiłek dla jednego ucznia opłacało emerytowane małżeństwo nauczycieli. Inne dziecko „karmił” były uczeń szkoły, mający swoją firmę w Poznaniu. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!