poniedziałek, 23 października 2017 r.

Chełm

Emeryci bez Zacisza

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 stycznia 2008, 18:05

Kilkudziesięciu emerytów i rencistów, którzy niemal codziennie odwiedzali kawiarnię Zacisze musi zmienić miejsce spotkań.

Otwierany z wielką pompą ponad rok temu klub, okazał się za drogi dla miasta.

Kamienica przy ulicy Zacisze, w której mieściła się kawiarnia należy do prywatnych właścicieli. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Chełmie wynajmował pomieszczenia, płacąc za czynsz i media. - Umowa z właścicielami była zawarta na czas określony - mówi Lucyna Kozaczuk, dyrektor MOPR. - W jej treści, zawarta była także kwota należności za wynajem.

Właściciele kamienicy podnieśli czynsz. O połowę. - W tym momencie nie stać nas już było na utrzymywanie kawiarni. I nie jest to jedyny powód jej zamknięcia - dodaje Kozaczuk.

Dyrektor tłumaczy, że MOPR nie ma obowiązku prowadzenia dodatkowej kawiarni, jeśli ma własne lokale, w których może zorganizować podobne miejsce. Takim miejscem jest Dom Dziennego Pobytu przy ulicy Ogrodowej. Seniorzy mogą tam spotykać się nie tylko przy kawie i herbacie. Mają też możliwość czynnego spędzenia czasu m.in. uczestnicząc we wspólnych ogniskach czy wyjazdach.
- Nic nie zostało zlikwidowane - zapewnia Małgorzata Gardyńska, kierownik domu Dziennego Pobytu. - Po prostu teraz, starsze osoby przychodzą do nas. Przy Ogrodowej również możemy organizować wernisaże, czy wieczorki poetyckie.

Seniorom, których spotkaliśmy w domu Dziennego Pobytu nie przeszkadza, że Zacisze zostało zamknięte. - Tam spotykaliśmy się tylko przy kawie lub herbacie - mówi pani Irena. - Tutaj mamy o wiele większą ofertę. Cały czas czuwają nad nami terapeuci i organizują nam wolny czas. Pan Jan dodaje: - Jeśli faktycznie utrzymanie Zacisza kosztowało tak dużo, to lepiej jak te pieniądze spożytkuje się na rozbudowę domu przy Ogrodowej.

Podobnego zdania jest dyrektor Kozaczuk. - Już staramy się o fundusze europejskie - mówi. - W tym roku planujemy rozpocząć modernizację DDP. Lepiej inwestować we własne budynki, niż remontować te wynajmowane.

Tak było

Kawiarnię dla seniorów Zacisze otwarto z wielką pompą 8 listopada 2006 roku. Przez ten czas organizowano tam spotkania klubów seniora, wieczorki poetyckie i zabawy. Za wynajem MOPR płacił miesięcznie około 1,7 tys. zł. Od tego roku, koszty związane z utrzymaniem kawiarni wzrosłyby do około 30 tys. zł rocznie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
senior
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 lutego 2008 o 07:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak z prostej oczywistej sprawy dla ludzi można ukręcić polityczną gierkę. Wstyd !
Rozwiń
senior
senior (19 stycznia 2008 o 00:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tą Kawiarnię otworzył Kiryk i Grabczuk tuż przed wyborami wsamorządowymi w ramach kampanii wyborczej.Grabczuk myślał,ze wszyscy emeryci zagłosują na niego.Jednak chełmscy emeryci nie dali się na to nabrać.Grabczuk przegrał.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!