poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Euro 2012: Amerykańskie bramki będą strzec przejść granicznych


Obecność ukraińskich pograniczników i celników odprawiających podróżnych w Dorohusku, to na razie ćw
Obecność ukraińskich pograniczników i celników odprawiających podróżnych w Dorohusku, to na razie ćw

Amerykanie wyposażają polsko-ukraińskie przejścia graniczne w bramki radiometryczne najnowszej generacji. Po to, aby uniemożliwić przemyt materiałów nuklearnych i radioaktywnych, z których można zbudować tzw. brudną bombę.

Choć piłkarskie mistrzostwa Europy w Polsce i na Ukrainie rozpoczynają się dopiero 9 czerwca 2012 roku, to Amerykanie, w ramach budowy tzw. drugiej linii obrony, wyposażyli już w najbardziej skuteczny sprzęt radiometryczny przejścia graniczne w Medyce i Korczowej. Teraz kolej na Dorohusk, a także Hrubieszów, gdzie jest przejście kolejowe.

– To efekt praktycznej realizacji polsko-amerykańskiego memorandum z 2009 r. w sprawie przeciwdziałania nielegalnemu obrotowi materiałami nuklearnymi i radioaktywnymi – mówi ppłk Piotr Petla, dyrektor Wydziału Granicznego Komendy Głównej Straży Granicznej. – Strona amerykańska, w ramach tak zwanej drugiej linii obrony, zobowiązała się dostarczyć nam sprzęt radiometryczny.

Funkcjonariusze SG uczyli się już obsługi nowego sprzętu w Richmond w Wirginii. Kolejnych naszych pograniczników Amerykanie przeszkolą już w Polsce. Polsko-amerykańskie memorandum nie przewiduje jakichkolwiek ograniczeń czasowych, ani finansowych. – Gwarancje, że przez granicę UE ze Wschodu nie przenikną materiały nuklearne i radioaktywne, nie mają ceny – podkreślają nasze służby.

Polsko-amerykańska współpraca w związku z Euro 2012 to tylko jeden z elementów przygotowań naszych służb do tego wydarzenia. Polacy i Ukraińcy z Lwowa i Łucka prowadzą w ramach testów wspólne patrole na odcinku granicy kontrolowanym na co dzień przez Nadbużański Oddział Straży Granicznej.
– Jako pierwsi w mieszanym patrolu wzięli udział funkcjonariusze z placówki Straży Granicznej w Dołhobyczowie – mówi chor. Dariusz Sienicki z NOSG. – Dziś jest to już codzienna praktyka.

Wspólne patrole to efekt podpisanego 8 grudnia 2010 roku we Lwowie porozumienia między komendantem głównym Straży Granicznej RP a administracją Państwowej Służby Granicznej Ukrainy. Zarówno Ukraińcy, jak i Polacy wychodząc na patrole zachowują swoją broń i mundury. Mieszane patrole będzie można zauważyć także na Bugu.

Niedawno, ku zaskoczeniu podróżnych, ukraińskich pograniczników i celników można było spotkać też w Dorohusku. Po naszej stronie wspólnie z polskimi służbami odprawiali osoby przekraczające granicę w obie strony. Na razie był to tylko dobowy test, w czasie Euro 2012 będzie to codzienna praktyka. Po mistrzostwach ukraińscy funkcjonariusze służb granicznych wrócą do pracy u siebie.
Czytaj więcej o:
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 października 2011 o 13:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ciekawostki ,wszystkie przejścia graniczne nawet kolejowe są wyposażone w bramki radiometryczne od lat 90 tych. A amerykański złom bedzie serwisowany z USA to tak tanio jak F 16.POWODZENIA a może GOTLACK czy jak tam sie pisze.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!