piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Chełm

Fałszywki prosto z banku

Dodano: 22 maja 2005, 20:40

Nasz Czytelnik wypłacił w bankowej kasie pieniądze. Okazało się, że dwa spośród 21 banknotów są fałszywe. Od ponad dwóch miesięcy mężczyzna domaga się od banku pokrycia straty, jaką poniósł. Jak dotąd bezskutecznie.

Wszystko zaczęło się od kupna samochodu. Kazimierzowi Cz. (nazwisko do wiadomości redakcji) zabrakło podczas transakcji gotówki. Udał się więc do oddziału Banku Gospodarki Żywnościowej przy ul. Lubelskiej i wypłacił w kasie brakującą kwotę. Podczas przekazywania pieniędzy sprzedającemu auto, ten zwrócił uwagę na dwa banknoty. Zasugerował, że mogą być podrobione.
- Nie mogłem uwierzyć, przecież wypłaciłem je w banku - mówi Kazimierz Cz. - W otwartym jeszcze oddziale BGŻ przy Połanieckiej poprosiłem o sprawdzenie tych pieniędzy. Kasjerka potwierdziła, że są fałszywe. Oddała banknoty i odesłała do oddziału, który je wypłacił.
Tam nasz Czytelnik zgłosił się nazajutrz. Spisano odpowiedni protokół i dopiero wtedy zatrzymano podrobione banknoty. Sprawą zajęły się policja i prokuratura.
- Po jakimś czasie otrzymałem z prokuratury pismo o umorzeniu sprawy - mówi Kazimierz Cz. - Z pisma wynikało, że nie tylko ja otrzymałem w banku fałszywe banknoty. Ale co z tego? Po kilkakrotnych interwencjach w oddziale BGŻ, usłyszałem od kierownika, że nigdy nie otrzymam zwrotu moich pieniędzy.
Alicja Grzegorczyk, zastępca prokuratora rejonowego w Chełmie, zwraca uwagę, że poszkodowany mógł jeszcze przy wypłacie domagać się sprawdzenia banknotów. Jeśli tego nie uczynił, powinien zaraz po odkryciu fałszerstwa powiadomić policję. - Nie zrobił tak i dlatego nie byliśmy w stanie w stu procentach udowodnić, że podrobione banknoty pochodziły właśnie z banku - mówi Grzegorczyk.
Kazimierz Cz. czuje się oszukany. Zawsze ufał bankom, teraz przy podejmowaniu każdej, nawet najmniejszej kwoty, żąda jej sprawdzenia. Ta prośba jednak, jak mówi, każdorazowo spotyka się z niechęcią ze strony bankowych urzędników.

Poprosiliśmy BGŻ o komentarz w tej sprawie. Zdaniem Anny Pawelskiej, rzecznika prasowego banku, niemożliwe jest stwierdzenie, czy fałszywe banknoty są tymi samymi, które klientowi wypłacono w oddziale BGŻ. W przypadku jednak, gdy ekspertyza stwierdza, że banknoty są fałszywe, bank nie może zwrócić ich klientowi, ani wymienić na autentyczne.
• Dlaczego więc kasjerka zwróciła Kazimierzowi Cz. banknoty, gdy stwierdziła, że są podrobione?
- W stosunku do pracownika oddziału Chełm ul. Połaniecka, który mimo stwierdzenia falsyfikatu, nie zatrzymał fałszywych banknotów, zostało wszczęte postępowanie wyjaśniająco-dyscyplinarne - odpowiada Pawelska.
• A jakie szanse na zwrot pieniędzy ma nasz Czytelnik?
- Jeżeli prokuratura i w konsekwencji sąd prawomocnie stwierdzą, że winę za rozprowadzanie fałszywych pieniędzy ponosi pracownik banku, wówczas osoba ta będzie zobowiązana do pokrycia szkody w pełnej wysokości, wraz z odsetkami, określonej wyrokiem - mówi rzecznik BGŻ. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!