poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Chełm

Festiwal Nauki w Chełmie. Były naukowe eksperymenty

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 września 2014, 18:45

Arbuzy wybuchały, spalane sole jarzyły się kolorowym ogniem, w niebo wystrzeliwały papierowe rakiety. To tylko niektóre atrakcje Festiwalu Nauki na pl. Łuczkowskiego

Festiwale nauki to jedna z form ogólnopolskiego, innowacyjnego projektu EDUSCIENCE opracowanego i prowadzonego przez Instytut Geofizyki Polskiej Akademii Nauk. Powstał po to, by edukacja przedmiotów matematyczno-przyrodniczych i technicznych stała się bardziej przyjazna dla uczniów i nauczycieli. A także by wyzwoliła w dzieciach i nastolatkach zainteresowanie tymi przedmiotami oraz pobudzała ich pasje i ciekawość badawczą.

- Chodzi też o to, aby więcej uczniów niż do tej pory chciało kształcić się na wyższych uczelniach właśnie w tych obszarach - mówi dr Agata Goździk, kierownik projektu. - Szacujemy, że w samym Chełmie przez nasz festiwal przewinęło się co najmniej 3 tys. uczniów.

Wczoraj przez sześć godzin pl. Łuczkowskiego kipiał naukowymi eksperymentami. Niektóre z nich jednocześnie miały charakter zabawowy i tym bardziej przyciągały młodych uczestników imprezy. Uwagę przykuwały szczególnie doświadczenia z ciekłym azotem, czy eksperymenty z suchym lodem. Dla najmłodszych propozycją nie do odrzucenia było produkowanie gigantycznych baniek mydlanych.

- Mnie najbardziej zaskoczyło to, że z cytryn, czy ziemniaków można uzyskać prąd - mówi Aneta, uczennica V klasy. - Uczestniczyłam też w wyodrębnieniu mojego DNA i stworzeniu sztucznej krwi.
Jarkowi, koledze Anety, największą frajdę sprawiło wybudowanie mini elektrowni wiatrowej. Wcześniej sprawdził się, rozłączając połączone ze sobą skomplikowane, metalowe elementy, co wymagało nie byle jakiej spostrzegawczości i sprawności manualnej.

- Wydawało się to proste, ale przecież wcale takie nie było - mówi Jarek. - W miarę gładko przeszedłem pierwsze próby, ale w końcu utknąłem na ostatniej. Nie opuściłem namiotu, zanim sobie z tym nie poradziłem.

Określając cele projektu dr Goździk przypomina sobie fragment jednej z konferencji, podczas której Colin Rose z Wielkiej Brytanii, ekspert w dziedzinie edukacji i partner polskich twórców EDUSCIENCE, podkreślał, że musimy zdać sobie sprawę z tego, do czego przygotowujemy uczniów.

- Prawdopodobnie za kilkanaście lat, gdy uczniowie z naszych szkół projektowych będą wkraczali w dorosłe życie zawodowe, będą wykonywać zawody, których nazw jeszcze nie znamy - powiedział Colin Rose. - Stąd główną funkcją projektu jest to, by wyposażyć ich w umiejętności, które będą im przydatne za kilka, kilkanaście lat. Chodzi o umiejętności logicznego myślenia, analizowania faktów, wyciągania wniosków oraz rozwiązywania problemów, tak jak robią to naukowcy.
  Edytuj ten wpis
kimono
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kimono
kimono (27 września 2014 o 22:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Super impreza. Fajowo, że w naszym mieście tyle się róznych imprez odbywa. Kiedyś to była posucha, teraz co chile coś fajnego, oby tak dalej!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!