środa, 23 sierpnia 2017 r.

Chełm

Gimnazjaliści telefonem komórkowym zarejestrowali napaść na 13-latkę


Na jednym z chełmskich osiedli dwie 13-latki i jedna 14-latka pobiły i okradły swoją rówieśniczkę. Kiedy okładały ją pięściami i kopały, ich kolega niewzruszenie się temu przyglądał.

Do napadu doszło jeszcze w ostatnią niedzielę. Matka poszkodowanej zawiadomiła policję jednak dopiero we wtorek. Już następnego dnia napastniczki zostały zatrzymane. Było to o tyle ułatwione, że zgłaszająca wskazała sprawczynie z imienia i nazwiska.

Z policyjnych ustaleń wynika następująca kolej rzeczy: W niedzielę po południu 13-latka wybrała się na spacer z koleżanką – ujawnia teraz Ewa Czyż, rzeczniczka chełmskiej policji.

I dodaje: – W pewnym momencie podeszła do nich grupa rówieśników w wieku 13–15 lat. Po krótkiej rozmowie jedna z dziewczyn uderzyła ją ręką w twarz. Poszkodowana z rozbitym nosem upadła na chodnik. Wtedy już cała trójka zaczęła ją kopać po całym ciele.

W tym czasie koledzy krewkich dziewcząt spokojnie siedzieli na trawniku. Jeden z nich telefonem komórkowym zarejestrował całe zdarzenie.

To nagranie jest teraz jednym z dowodów w sprawie. Nie wiadomo, czym skończyłaby się dla 13-latki tak brutalna konfrontacja z rozjuszonymi rówieśniczkami, gdyby nie to, że w końcu spłoszył je przypadkowy przechodzień.

Zmaltretowana dziewczyna wróciła do domu i opowiedziała matce, co jej się przydarzyło. Była w tak złym stanie, że lekarz rodzinny skierował ją na leczenie do szpitala.

Policjanci odzyskali już skradziony dziewczynie telefon. Rówieśniczkami, które ją tak dotkliwie pobiły, zajmie się teraz sąd rodzinny i nieletnich.

– Niestety, dziewczyny są bardziej agresywne niż chłopcy – mówi Grażyna Cetera, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Chełmie. – Przez to są też bardziej groźnie. To nie moja odosobniona opinia. Podzielają ją także dyrektorzy innych szkół. Dużo na ten temat rozmawiamy i wyciągamy wnioski.

Zdaniem Cetery, niepokojące jest i to, że agresja wśród młodzieży schodzi na coraz niższy wiekowo poziom. Jej zdaniem przede wszystkim wynika to z braku zainteresowania rodziców tym, co robią ich dzieci po szkole.

Na przykład, dlaczego dziecka nie ma w domu, kiedy na dworze jest już ciemno? Zwróciła także uwagę, że są grupy młodzieży, których żaden rodzaj zajęć pozalekcyjnych nie interesuje. Wolny czas wolą spędzać na ulicy.

Dyrektor na swój sposób tłumaczy sobie także, dlaczego do tak drastycznego konfliktu doszło właśnie między 13-latkami.

– W pierwszych klasach gimnazjalnych toczy się walka o to, kto będzie w nich przewodził – mówi Cetera. – Wygląda na to, że poza szkołą, w której są wychowawcy i ochrona, ta rywalizacja może się wymknąć spod kontroli.
Czytaj więcej o:
anooonim
baton
chłopak_z_sąsiedztwa
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

anooonim
anooonim (8 marca 2011 o 21:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
szkoda że to połowa nieprawdy .. -.-
prawda jst taka.. że ta dziewczyna nie wyszła na spacer tylko na solo . . .
i niestety ona nie jst niewiniątkiem
Rozwiń
baton
baton (29 października 2010 o 11:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Houligan69' timestamp='1288331786' post='369603']
bezstresowe wychowanie
[/quote]
i 20 lat nauki religii w szkołach
Rozwiń
chłopak_z_sąsiedztwa
chłopak_z_sąsiedztwa (29 października 2010 o 10:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Również uważam, że to dzieci z dobrych domów najczęściej są problemem. Rozwydrzony bachor, któremu zawsze wszystko przychodzi łatwo, któremu zawsze wszystko ujdzie płazem, którym po prostu nie interesują się rodzice, bo po co? Przecież ma pieniądze... Bogaty tatuś zawsze pomoże.

Przypomnijcie sobie na przykład artykuł sprzed jakiegoś miesiąca o kolesiu, który wypadł z drogi quadem. Przecież to rozwydrzony bachor, który bazuje na pieniądzach bogatych rodziców i którego zawsze ci rodzice z tarapatów przy pomocy tych pieniędzy będą wyciągali. On leje na całą resztę.

Cwaniakuje towarzystwo, bo wie, że jak komuś napluje w twarz to i tak ta osoba gówno może...
Ludzie - wychowywałem się w latach osiemdziesiątych/dziewięćdziesiątych - to co się teraz dzieje w ogóle nie daje się porównać do sposobu wychowywania dzieci/młodzieży 20 lat temu.

Zróbcie z tym wreszcie porządek, bo za kilka lat będzie strach wyjść na ulicę.
Rozwiń
Kraśnik
Kraśnik (29 października 2010 o 09:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale to nie tylko z domów patologicznych dzieci są agresywne. Również takie które mają dobry dom często są bogaci. Dzieci z patologicznych domów często uczą się takich zachowań od dzieci z dobrych domów.
Rozwiń
ndra
ndra (29 października 2010 o 09:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rośnie patologia... rośnie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!