poniedziałek, 23 października 2017 r.

Chełm

Handel żywym towarem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 czerwca 2006, 18:01

Byłym pracownikom włodawskiej garbarni "Polesie” grozi eksmisja z zakładowych mieszkań. - To jest handel żywym towarem! Dla syndyka jesteśmy kolejną maszyną, którą trzeba sprzedać jak najdrożej - rozpaczają. Wczoraj po raz kolejny spotkali się z syndykiem na sali sądowej.

Dramat pracowników włodawskiej garbarni "Polesie” rozpoczął się w latem zeszłego roku. Wówczas ich zakład pracy ogłosił upadłość, a syndyk zajął cały majątek zakładu, w tym także zakładowe bloki. Z ogłoszeń na klatkach schodowych lokatorzy dowiedzieli się, że mieszkania mogą wykupić, ale tylko za ciężkie pieniądze.
- Rok temu rzeczoznawca wycenił moje mieszkanie na 15600 zł. Dziś syndyk żąda ode mnie ponad 42 tysięcy - denerwuje się Marian Guziak, mieszkaniec bloku przy ul. Chełmskiej 17 we Włodawie.
W podobnej sytuacji znalazło się kilkadziesiąt rodzin byłych pracowników garbarni. Chcieliby wykupić swoje mieszkania, ale nie za cenę ustaloną przez syndyka. - Te budynki były budowane w latach 70-tych z naszego funduszu socjalnego. Zawsze miały status mieszkań zakładowych. Kto miał pieniądze i możliwości wykupywał je za średnią cenę 8 tys. Tak zrobiło 140 osób. Dziś zostało około 40 mieszkań, na które nagle już nie ma żadnych ulg - mówi Jerzy Polak.
- Ściągnęli nas do tego zakładu z całej Polski, dali mieszkania, które sami latami remontowaliśmy. A teraz nagle okazało się, że to nie są to mieszkania zakładowe. Jak to w ogóle możliwe? - pyta Maria Łóć-Baranowska.
31 lokatorów dochodzi swoich praw w sądzie. Wczoraj odbyła się piąta, ostatnia rozprawa. Mieszkańcy, którzy na sali sądowej stawili się prawie w komplecie, domagają się przyznania pierwszeństwa do zakupu ze zniżką lokali, w których mieszkają od ponad 30 lat. Syndyk na to się nie zgadza. - W momencie ogłoszenia upadłości garbarnia była już sprywatyzowanym przedsiębiorstwem. Skarb Państwa nie był podmiotem dominującym, a to zwalnia nas ze stosowania ustawy o zbywaniu mieszkań zakładowych. Dlatego na propozycję mieszkańców, którzy chcieli je kupić za 5 proc. ich wartości, się nie zgodziłem - mówi Adam Bielaś, syndyk masy upadłościowej po "Polesie” S.A.
Innego zdania jest Hubert Trela, prawnik reprezentujący pracowników zakładu. - Jest jeszcze jedna, nowsza ustawa z 7 lipca 2005 roku. Daje ona prawo najemcom takich lokali o sądowe dochodzenie swoich praw jeśli został naruszony ich interes prawny. A tutaj właśnie tak się stało - mówi Trela.
Mieszkańcy bloków przy Chełmskiej, w większości ludzi starsi i schorowani, teraz czekają na wyrok sądu. Ten zostanie ogłoszony 20 czerwca. - Jeśli przegramy to trafimy na bruk. Nikogo z nas nie stać na wyłożenie takich pieniędzy - mówią. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!