czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Chełm

Hanna: Bug odciął gospodarstwa. Ludzie nie chcą słyszeć o ewakuacji

Dodano: 16 kwietnia 2013, 19:01

 (Agnieszka Antoń-Jucha)
(Agnieszka Antoń-Jucha)

Rolnicy z gminy Hanna koło Włodawy, których rzeka Bug odcięła od świata, nie chcą się ewakuować. We wtorek zalanym przez wodę hodowcom bydła sen z powiek spędzał inny problem. Transport mleka do mleczarni.

– Mieszkam tutaj od 24 lat i nigdy nie mieliśmy jeszcze wody na podwórku – żali się Wiesława Pawlik z Hanny, która mieszka niedaleko drogi. – Zaczęło się rano. Ściany w domu już przesiąkają. Moja synowa i siostra są już zmęczone tym ciągłym zbieraniem wody z podłogi. Część rzeczy już wynieśliśmy na górę. To co się dało ustawiliśmy na cegłówkach – lodówkę, kuchenkę czy łóżko.

We wtorek zagrożonych całkowitym zalaniem było ok. 30 gospodarstw w gminie Hanna, głównie w miejscowościach Panasiuki, Dołhobrody i Kolonia Hanna. Dla niektórych mieszkańców łódka była jedynym środkiem lokomocji.

– Ludzie nie chcą nawet słyszeć o żadnej ewakuacji – relacjonuje Grażyna Kowalik, wójt Hanny, która jest w stałym kontakcie z powodzianami. – Uważają, że do tego nie dojdzie. Dla nich jedyny problem to transport mleka. Niektórzy chcieliby, aby sprowadzić do tego amfibię, ale to niemożliwe.


– Co drugi dzień oddajemy do mleczarni 1300 litrów mleka – wylicza Piotr Maguda z Hanny, który razem z synem trzyma ok. 160 sztuk bydła. – We wtorek jakoś się jeszcze udało dowieźć mleko ciągnikiem. Jak będzie dalej? Tego chyba nikt nie wie.

– Walka idzie o drogę, bo to jedyna droga, żeby wywieźć mleko – wskazuje Czesław Ciodyk, rolnik z miejscowości Dołhodrody, którego gospodarstwo jest również podtopione. We wtorek w zabezpieczeniu dojazdu do gospodarstwa pomagali mu strażacy, którzy workami z piachem umacniali drogę.

– Woda dochodzi już do obory. Jest w stodole. Do budynku w którym trzymam zboże na wysiew brakuje jakieś 5 cm. Tyle wody to jeszcze u mnie nie było. Za płotem mam już jej 1,5 m.

Wszystkie służby są w gotowości. – Amfibia jest w pogotowiu – zapewnia Kamil Smerdel, rzecznik wojewody lubelskiego. – Jeśli tylko bezpieczeństwo tych ludzi będzie zagrożone to natychmiast zostanie użyta.
Czytaj więcej o:
Jan
WSK
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jan
Jan (17 kwietnia 2013 o 13:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a co ma do tego Bóg, ot dowaliłeś:/
Rozwiń
WSK
WSK (16 kwietnia 2013 o 22:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jest Motór
Rozwiń
Gość
Gość (16 kwietnia 2013 o 22:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie Panasiuki a Pawluki /niby też od nazwiska ale róznica jest/
Rozwiń
Jeremiasz
Jeremiasz (16 kwietnia 2013 o 21:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Boga nie ma!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!