niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Chełm

Haracz na granicy: Po ukraińskiej stronie trzymaj się za kieszeń

Dodano: 28 marca 2012, 20:49

 (Piotr Stasiuk/ Archiwum)
(Piotr Stasiuk/ Archiwum)

Podczas Euro 2012 polskie i ukraińskie służby graniczne będą wspólnie odprawiać podróżnych. Cieszą się kibice i... przemytnicy. Ci ostatni mają nadzieję, że przynajmniej wtedy nie będą musieli płacić łapówek ukraińskim pogranicznikom.

Wspólne odprawy na polsko-ukraińskiej granicy były już testowane kilkakrotnie. Funkcjonariusze z obu państw pracowali w oku kamer monitoringu i patrzyli sobie na ręce. O wymuszaniu i przyjmowaniu łapówek w takich warunkach nie ma mowy.

Tymczasem, na co dzień taki proceder kwitnie. W ciągu doby na największym przejściu z Ukrainą w Dorohusku, z rąk do rąk przechodzą setki tysięcy hrywien*.

– Wystarczy przejechać przez most i już trzeba płacić – mówi Bernard, który od kilku lat trudni się przemytem papierosów zza wschodniej granicy. – Pierwszy po pieniądze wyciąga rękę pogranicznik, pilnujący wjazdu na ukraińską część przejścia. Dostaje 5 hrywien i wpuszcza za szlaban. Już na przejściu jego kolega sprawdza nasz samochód, za co też dostaje 5 hrywien. Potem jest kontrola paszportu, do którego trzeba włożyć 10 hrywien. Takiej samej łapówki oczekuje także celnik, któremu nawet nie chce się podejść do samochodu, a więc z pieniędzmi trzeba się do niego pofatygować osobiście. Słowem, by wjechać na Ukrainę, trzeba wydać 30 hrywien.

Kto chce uniknąć płacenia haraczów może skorzystać z zielonego pasa, przeznaczonego dla podróżnych, którzy deklarują, że nie wiozą niczego do oclenia. W ciągu doby granicę w Dorohusku przekracza około 2 tys. osób. Zielony pas wybiera zaledwie kilkadziesiąt.
Jeśli wjazd na Ukrainę jest stosunkowo tani, to już za powrót trzeba zapłacić słono. Inaczej w kolejce do wjazdu na przejście można spędzić nawet dobę.

– Na kolejkę jest sposób. Pod warunkiem że ma się pieniądze – mówi Jadwiga, która utrzymuje z przemytu całą swoją rodzinę. – Trzeba się rozejrzeć za tzw. przeprowadzaczem. Wystarczy zajrzeć do sklepu przy granicy, gdzie przesiadują albo kogokolwiek o nich zapytać. Żądają od 300 do 500 hrywien, ale mają układ z pogranicznikami, a więc są skuteczni. Pilotują swoich klientów przez las, pod prąd, po chodnikach. Wszystko na oczach funkcjonariuszy, których pozdrawiają po imieniu.

Na terenie przejścia też trzeba trzymać się za kieszeń.


– Podchodzi funkcjonariusz i pyta: Ile wieziesz? – opowiada przemytniczka. – Bierze po 5 hrywien od każdego kartonu papierosów. A jak powiesz, że nic nie wieziesz, to i tak nie uwierzy i skieruje na „jamę”, czyli stanowisko szczegółowej kontroli samochodów.

Następny w kolejce jest celnik zaglądający do pojazdów. Ten bierze już tylko po 2 hrywny za karton. Potem trzeba się udać do wyższego rangą kolegi (10 hrywien od kartonu), a następnie do pogranicznika (5 hrywien).

Ani chor. Dariusz Sienicki z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, ani Marzena Siemieniuk, rzecznik Izby Celnej, nie chcieli wczoraj skomentować procederu, jaki od lat trwa po drugiej stronie granicy.

Dokładny termin pojawienia się na przejściach wspólnych polsko-ukraińskich odpraw zostanie ogłoszony w kwietniu.

* Według kusu NBP 1 hrywna to ok. 38 groszy.

Przemyt kwitnie

W 2011 r. na polsko-ukraińskich przejściach granicznych funkcjonariusze Izby Celnej w Białej Podlaskiej przejęli 10,4 mln paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy wartych około 80 mln zł. Wystawili 46,4 tys. mandatów i wszczęli ponad 9 tys. spraw karno-skarbowych

Zobacz także materiał Płacisz - jedziesz. "Na bandytę", "pod prąd", "po chodniku" w telewizji TVN24

Czytaj więcej o:
rysiek
guido fawkins
Gość
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rysiek
rysiek (30 marca 2012 o 19:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
byłem na 3 wspólnych odprawach 3 razy uisciłem .za kazdym razem w inny sposób /tak ze jest co cwiczyc
Rozwiń
guido fawkins
guido fawkins (30 marca 2012 o 15:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1333112715' post='616336']
"NASI" tez się uginali, przypomnę : kierowca autobusu-plemiel ,za jego czasu royal przejeżdżał watahami przez Polskie granice ,garbaty buzek z aws-u ,spec od unii ,papierosy ,wódka i odpowiedni "bakszysz" ,ale niby kto to już pamięta ...
[/quote]
Pamiętam, pamiętam, lecz piszę o czasach teraźniejszych
Rozwiń
Gość
Gość (30 marca 2012 o 15:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='guido fawkins' timestamp='1333031566' post='615857']
Z treści tego postu wynika że chyba jesteś Ukraińcem. Nasi raczej się boją (wiadomo CBA, BSW SG, oświadczenia majątkowe). Jadąc na wycieczkę do Lwowa przekraczałem granicę w Krościenku i pilot opowiadał, że Ukraińcy chwalili mu się że na EURO będą po służbie wychodzić z walizką pieniędzy. Jak zobaczyłem samochody Ukraińców (Land Cruisery, Mercedes ML) to potwierdzają się jego słowa. Nasi ze swoimi autami wyglądali jak biedaki. Niestety za Bugiem jest Azja, a my tą Azję pchamy na siłę do Europy. Tylko po co? Z opowiadań Ukraińców wiem, że korupcja tam kwitnie w najlepsze. U nas też nie jest za dobrze, ale skala korupcji tam jest o wiele większa.
[/quote]

"NASI" tez się uginali, przypomnę : kierowca autobusu-plemiel ,za jego czasu royal przejeżdżał watahami przez Polskie granice ,garbaty buzek z aws-u ,spec od unii ,papierosy ,wódka i odpowiedni "bakszysz" ,ale niby kto to już pamięta ...
Rozwiń
heniek
heniek (30 marca 2012 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='guido fawkins' timestamp='1333031566' post='615857']
Z treści tego postu wynika że chyba jesteś Ukraińcem. Nasi raczej się boją (wiadomo CBA, BSW SG, oświadczenia majątkowe). Jadąc na wycieczkę do Lwowa przekraczałem granicę w Krościenku i pilot opowiadał, że Ukraińcy chwalili mu się że na EURO będą po służbie wychodzić z walizką pieniędzy. Jak zobaczyłem samochody Ukraińców (Land Cruisery, Mercedes ML) to potwierdzają się jego słowa. Nasi ze swoimi autami wyglądali jak biedaki. Niestety za Bugiem jest Azja, a my tą Azję pchamy na siłę do Europy. Tylko po co? Z opowiadań Ukraińców wiem, że korupcja tam kwitnie w najlepsze. U nas też nie jest za dobrze, ale skala korupcji tam jest o wiele większa.
[/quote]

To PIS na siłę kleił się do wschodu........ A Ci juz odpłacili jak na Wilnie. Nie ma co się oszukiwać. Dla nich zawsze będziemy głupimi lachami i fałszywym przyjacielem delikatnie nazywając
Rozwiń
guido fawkins
guido fawkins (29 marca 2012 o 16:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1333010372' post='615719']
I dobrze. Niech zobaczą goście z Zachodu jakie wyprawia się u nas skur---stwo! Niech się cały świat dowie o tym! :-D
[/quote]
Z treści tego postu wynika że chyba jesteś Ukraińcem. Nasi raczej się boją (wiadomo CBA, BSW SG, oświadczenia majątkowe). Jadąc na wycieczkę do Lwowa przekraczałem granicę w Krościenku i pilot opowiadał, że Ukraińcy chwalili mu się że na EURO będą po służbie wychodzić z walizką pieniędzy. Jak zobaczyłem samochody Ukraińców (Land Cruisery, Mercedes ML) to potwierdzają się jego słowa. Nasi ze swoimi autami wyglądali jak biedaki. Niestety za Bugiem jest Azja, a my tą Azję pchamy na siłę do Europy. Tylko po co? Z opowiadań Ukraińców wiem, że korupcja tam kwitnie w najlepsze. U nas też nie jest za dobrze, ale skala korupcji tam jest o wiele większa.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!