piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Chełm

II Chełmskie Dyktanto: Rekordzista zrobił 60 błędów

Dodano: 31 maja 2009, 19:06
Autor: Monika Mojsym

"Nieprzyjazny, coraz to gęstniejący mrok wdzierał się w głąb Puszczy Kampinoskiej, przesłaniając całunem nocy nadwiślański bezkres lasu…”. To fragment tekstu, z jakim musieli się zmierzyć uczestnicy II Chełmskiego Dyktanda.

Tym razem z językowymi łamańcami zmierzyło się ponad 50 śmiałków. Wśród nich przeważali młodzi ludzie, głównie uczniowie szkół średnich. Jednak w dyktandzie wzięły też udział osoby, które ze szkołą już się pożegnały.

Wśród nich znaleźli się m.in. Grzegorz Gorczyca, prezes Automobilklubu Chełmskiego i Elżbieta Teleżnikow, przewodnicząca rady osiedla Dyrekcja Górna. Niestety, tym razem nie udało im się zdobyć tytułu mistrza ortografii.

Tekst dyktanda, tak jak w ubiegłym roku, przygotowała dr Lucyna Sikorska, wykładowca w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Chełmie. Przyznaje, że było to dla niej dość trudne zadanie. - Treść trzeba było dopasować do możliwości wszystkich uczestników, którzy przecież byli w bardzo różnym wieku. Dodatkowo, konkursowe dyktando z założenia powinno być trudne - mówi Sikorska.

Tekst był dosłownie najeżony wyrazami, które zawierały trudności ortograficzne. "Niezadługo ucichł ptasi harmider. Zmorzona snem skrzydlata zgraja niepostrzeżenie zakończyła swe cowieczorne harce. I tylko na północno-zachodnim krańcu nie raz i nie dwa rozległ się nieciągły, półdziki niby-chichot puszczyka.

Bór kampinoski stał się głucho-ciemny”. To tylko fragment tego, z czym musieli poradzić sobie uczestnicy. Zadanie nie tylko wymagało wyboru między "u” i "ó”, "ż” i "rz” oraz "ch” i "h”, ale także umiejętności pisania wyrazów z różnymi częściami mowy. - Okazało się to bardzo podchwytliwe.

Czasem trzeba było nieźle pogłówkować, żeby napisać poprawnie jakiś wyraz - mówi Justyna Kraszczyńska, jedna z uczestniczek konkursu. - Ale zdecydowałam się przyjść tutaj, bo udział w dyktandzie traktuję jako niezłą zabawę i sposób na sprawdzenie swojej wiedzy ortograficznej.

Grzegorzowi Gorczycy najwięcej problemów sprawiła łączna pisownia wyrazów. - Myślę, że z pozostałymi poradziłem sobie dobrze. Raczej nigdy nie miałem problemów z ortografią - wyjaśnia Gorczyca.

Rekordzista popełnił sześćdziesiąt błędów, o dwadzieścia mniej niż wynosił rekord ubiegłoroczny. Z tekstem najlepiej poradziła sobie Urszula Książek, nauczycielka jednej z chełmskim szkół. Drugie miejsce zajął Rafał Hejna, uczeń II LO. Trzecie miejsce przypadło Annie Kowalczyk-Kokot.
Czytaj więcej o:
mr g
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mr g
mr g (31 maja 2009 o 20:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sześćdziesiąt byków to nie jest jeszcze źle, wystarczy poczytać np. komentarze na onecie. szacunek za podjęcie walki
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!