wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Chełm

Jagodzin, granica polsko-ukraińska: Dasz w łapę, to pojedziesz

Dodano: 3 maja 2010, 18:08

Od 20 godzin czekam na odprawę w Jagodzinie i kolejka ani drgnie. Jeśli Ukraińcy kogoś przepuszczą, to tylko za łapówkę! – zaalarmowali nas Czytelnicy, którzy mieli problemy z powrotem do Polski na długi weekend.

Całą serię telefonów od zdesperowanych podróżnych odebraliśmy w naszej chełmskiej redakcji w ostatni piątek.

– W czwartek wieczorem miałem w kolejce do terminalu 260 numerek, a po 14 godzinach przyznali mi numer... 270 – żalił się inny rozmówca. – Na naszych oczach jacyś ludzie o "byczych” karkach co raz pilotują samochody do odprawy poza kolejką. Nie za darmo: żądają za "usługę” nawet 800 hrywien (ok. 307 zł – red.). Ja nie mam już tylu pieniędzy! Nie jestem przemytnikiem!

O pomoc apelował też chory na cukrzycę mężczyzna, który nie zabrał ze sobą dużego zapasu insuliny. Nie miał też na łapówkę. – I co ja mam teraz zrobić – żalił się przez telefon. – Z każdą chwilą czuję się gorzej.

Ludzie opowiadali, że w Jagodzinie kolejki były zawsze. Zawsze też były łapówki. Ale nigdy o takim nasileniu, jak przed majowym weekendem.

– 600-800 hrywien żąda "mafioso”, który doholuje cię poza kolejką do terminala – wyliczał nam tkwiący na granicy chełmianin. – Potem trzeba dać 30-50 hrywien celnikowi, pogranicznikowi, a jak pojawi się tzw. grupa mobilna, to też z pustymi rękami nie odjadą…

Anastazja Kinderska z Konsulatu Generalnego Ukrainy w Polsce twierdzi, że ostatnio nie dotarły do niej żadne skargi na pracę ukraińskich służb granicznych.

– Nie mamy bezpośredniego wpływu na jakość i styl pracy naszych celników czy pograniczników – zastrzega się. – Jeśli podróżni poczuli się pokrzywdzeni, to przecież mogli w tej sprawie poskarżyć się do kierownika przejścia albo komendanta placówki.

Ale nie jest to takie proste. – Rzecz w tym, że takie skargi nie mogą być anonimowe – mówi ppłk Andrzej Wójcik, rzecznik prasowy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. – Muszą zawierać konkretny opis nagannej sytuacji. W przeciwnym razie Ukraińcy nie będą mieć podstaw, aby wszczynać jakąkolwiek interwencję.

Podróżni boją się składać oficjalne skargi. – Musiałbym mieć pewność, że ukraińscy celnicy nie dzielą się łapówkami ze swoimi szefami. A takiej pewności nie mam – mówi nam chełmski przedsiębiorca.

Informacjami z granicy podzieliliśmy się z Włodzimierzem Stańczykiem, dyrektorem Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim.

– Pani wojewoda zobowiązała mnie do rozpoznania sytuacji – mówi dyrektor. – Z moich dotychczasowych ustaleń wynika, że zjawisko przetrzymywania polskich podróżnych w kolejkach, jak również wymuszania haraczy, rzeczywiście ma miejsce. Wojewoda poruszy ten problem podczas najbliższych spotkań z naszymi ukraińskimi partnerami.

ZETKNĄŁEŚ SIĘ Z ŁAPOWNICTWEM NA GRANICY? PODYSKUTUJ NA FORUM


Czytaj więcej o:
norbi
Gość
Gość
(35) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

norbi
norbi (6 czerwca 2014 o 14:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

to nic z porownaniem jak teraz pisza protokul na ciebie 17000tys.grywien za nie wyjechanie twojego auta z ukrainy!!! sa tacy co nawet prawa jazdy nie maja a jezdzili na ugandę z kims w aucie i maja na siebie wpisane auta jakie na oczy nie widzieli  !!!  ja mialem 7 sztuk !!!  hujnia jak to mowią....  no i wydatek....  119000tys.grywien!

Rozwiń
Gość
Gość (2 czerwca 2010 o 18:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ukraińcy brali łapówki, biorą i bendą brać - norma, nic nowego, na przejściu granicznym Zosin-Ustiług każdy wie ile ma dać, jak za mało to deklaracja i stanie minimum 3-4 godziny na boku, czasem i polskie służby graniczne kolejkę robią - odprawia jeden celnik w tempie zaspanego ślimaka - moje zdanie zarówno Ukraińcy jak i Polacy co pracują na tym przejściu powinni być wywaleni na zbity pysk z tej roboty, Ukraińcy za łapówki, ale i tak nowa ekipa bedzie pewnie taka sama, a Polacy za opier***anie się, bo jak jadą auta zapakowane fajkami to kontrola pobieżna, jak jadą Ukraińcy to tak samo, a swoich przeszukują i gówno znajdują, ale kanał zajęty, statystyki dobrze wyglądają, a fajki jadą sobie w najlepsze za przyzwoleniem celników.
Rozwiń
Gość
Gość (6 maja 2010 o 12:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wredny Ukrainiec, gdy poczuje się mocniejszy powie ...ryzaty Lachiw,a gdy ten Lach okaże litość wobec niego, to będzie skamlał ...pane pomyłuj, pane....
Rozwiń
bambosh
bambosh (4 maja 2010 o 16:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Nie dajcie się poniżać tej nacjonalistycznej hołocie spod znaku tryzuba. Miejcie godność. Rozpoczęli czystkę z Polakami w 43-cim i tak jest do dziś. To oni stawiają warunki, a ty Lachu słuchaj i płać. to nie są sąsiedzi, nigdy nie byli, to my na siłę szukamy takich współbratymców, którzy nam nóż w plecy wbija jak kiedyś.

Masz rację w 100%-tach!!! I smuci mnie naiwność Narodu Polskiego w to,że Ukraińcy czy Rosjanie to nasi przyjaciele :-((( Wystarczy posłuchać opowieści naszych dziadków,którzy opowiadają "w jaki sposób Ukraińcy mordowali Polaków".Właściwie NIC(albo niewiele)w tym temacie się nie zmieniło-teraz jest"mordowanie w białych rękawiczkach". Nie trawię wszelkich akcji charytatywnych dla Ukraińców. Tak-to prawda-mój sąsiad wiele razy jeździł na Ukrainę i mówił mi,że TAM "bierze"każdy kto tylko brać potrafi -a spróbuj nie dać...
Rozwiń
Gość
Gość (4 maja 2010 o 16:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie dajcie się poniżać tej nacjonalistycznej hołocie spod znaku tryzuba. Miejcie godność. Rozpoczęli czystkę z Polakami w 43-cim i tak jest do dziś. To oni stawiają warunki, a ty Lachu słuchaj i płać. to nie są sąsiedzi, nigdy nie byli, to my na siłę szukamy takich współbratymców, którzy nam nóż w plecy wbija jak kiedyś.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (35)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!