czwartek, 19 października 2017 r.

Chełm

"Jastrząb" wróci do Włodawy. Jest zgoda na przeniesienie zwłok

Dodano: 3 czerwca 2016, 19:37

Rozalia Otta, siostra zmarłego przed 69 laty dowódcy partyzantów Leona Taraszkiewicza ps. „Jastrząb”, stara się o przeniesienie zwłok brata z mogiły wojennej w Siemieniu do grobu na Cmentarzu Wojennym we Włodawie. Wojewoda się na to zgodził.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Ważne jest, aby po tak długim czasie zwłoki mojego brata wróciły do rodzinnej Włodawy – napisała w piśmie do wojewody lubelskiego mieszkająca w Malborku Rozalia Otta. Zwróciła się też do urzędu o finansowe i organizacyjne wsparcie związane z przygotowaniem grobu i ponownym pochówkiem. Swoimi pełnomocnikami ustanowiła Grzegorza Makusa, historyka z Włodawy oraz Mariusza Zańko, tamtejszego radnego powiatowego.

– Leon Taraszkiewicz urodził się w Duisburgu, ale praktycznie od pierwszego roku życia związany był z Włodawą, gdzie osiedlili się jego rodzice po powrocie do Polski – mówi Grzegorz Makus.

Po wojnie od czerwca 1945 r. do stycznia 1947 r. Taraszkiewicz dowodził odziałem partyzanckim włodawskiego Obwodu Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. Pod pseudonimem „Jastrząb” prowadził działania zbrojne przeciwko komunistom w powiatach włodawskim, chełmskim i lubartowskim. Podczas ataku na oddział „ludowego” wojska w Siemieniu 2 stycznia 1947 r. został ciężko ranny. Kilka godzin później zmarł. Ze względów konspiracyjnych został potajemnie pochowany w miejscowości, w której zginął. Do 1990 r. na brzozowym krzyżu widniał jedynie tajemniczy napis „Leon”. Oficjalne uroczystości pogrzebowe z poświęceniem mogiły odbyły się dopiero 44 lata później.

– Nie ulega wątpliwości, że miejsce pochówku „Jastrzębia” na cmentarzu w Siemieniu jest przypadkowe i zostało wymuszone ówczesną sytuacją polityczną. Uzasadnione były też obawy, że ciało zabitego dowódcy może być przez komunistów sprofanowane – mówi radny Mariusz Zańko.

W rejonie Siemienia legenda „Jastrzębia” nie jest znana. Jego nagrobek już jest zniszczony i z czasem może zniknąć z powierzchni ziemi. Dlatego właśnie we Włodawie zawiązał się Komitet Inicjatywny, który za cel postawił sobie przeniesienie zwłok „Jastrzębia” do jego rodzinnego miasta. Poza Makusem i Zańko w jego skład weszli mjr Stanisław Pakuła, dawny podwładny Leona Taraszkiewicza, a następnie jego brata Edwarda, ps. „Żelazny”, kpt. Edmund Brożek, prezes włodawskiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz Andrzej Odyniec, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego LUW w Lublinie.

– Wojewoda jest przychylny inicjatywie przeniesienia zwłok Leona Taraszkiewicza do grobu na Cmentarzu Wojennym we Włodawie – informuje Małgorzata Tatara z biura prasowego LUW. – Przedmiotem ustaleń i analiz są jeszcze kwestie proceduralne.

Użytkownik niezarejestrowany
courtua
dziadek
(51) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 kwietnia 2017 o 22:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zańko ma krew Jastrzębia na rękach. Toż jego dziadek to UBek
Rozwiń
courtua
courtua (26 sierpnia 2016 o 17:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zańko to typowe białoruskie nazwisko. jak każdy neofita chce być lepszym patriotą i po grobie taraszkiewicza wjechać na urzędy, najlepiej w sejmie. promuje jastrzębia myśląc że promuje siebie. w sposób dyletancki fałszuje historię. a we włodawie budzi odrazę. najgorsze, że ogromna większość mieszkańców włodawy mająca w *** pseudopatriotyczne harce zańki milczy. i taki gnom szaleje.
Rozwiń
dziadek
dziadek (20 czerwca 2016 o 18:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ty/celowo/jaką jesteś hołotą? białą czy naćpaną?
Rozwiń
oj boli
oj boli (7 czerwca 2016 o 09:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Zarówno "Jastrząb", jak i jego brat "Żelazny" równo bili komuchów, sługusów Moskwy. Dobrze, że "Jastrząb wraca do Włodawy. Dekomunizacja we Włodawie jeszcze się nie zakończyła. Nadal straszy ulica Hanki Sawickiej. Na szczęście już niedługo.
Oj bili bili nie tylko komuchów ale i takich.==Za co bijesz ?-bo żyjesz==.
Rozwiń
Gość
Gość (5 czerwca 2016 o 20:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nareszcie! Powitamy "Jastrzębia" we Włodawie godnie, wbrew kwiczeniu komuchów i innych popaprańców.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (51)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!