środa, 16 sierpnia 2017 r.

Chełm

Jeden złodziej jadł mandarynki, drugi miał atak epilepsji

Dodano: 9 lutego 2009, 10:04

Włodawa. Nic nie ukradli, za to wpadli. Dwaj włodawianie zostali zatrzymani dziś w nocy podczas włamania do warzywniaka. Jeden trafił do szpitala, drugi do izby wytrzeźwień.

Wcześniej jeden z rabusiów wybił okno i przez nie wszedł do środka. Drugi został na zewnątrz.

- Na widok policjantów, mężczyzna stojący przed warzywniakiem dostał ataku epilepsji. Karetka odwiozła go do szpitala - mówi Andrzej Wołos, rzecznik włodawskiej policji.

Drugiego rabusia policjanci zaskoczyli wewnątrz warzywniaka, gdy... jadł mandarynki.
Obaj mężczyźni byli pijani. U amatora cytrusów, alkomat pokazał dwa promile. (sad)
Czytaj więcej o:
none
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

none
none (9 lutego 2009 o 12:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trudno ich nazwać "zorganizowaną grupą przestępczą" )
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!