wtorek, 17 października 2017 r.

Chełm

Jezioro Białe: Pływał na materacu. Wpadł do wody i zaczął się topić

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 sierpnia 2013, 10:06
Autor: red

Sylwester Kosidło pracuje we włodawskiej policji. Gdy zaczyna się sezon najłatwiej spotkać go w Okun
Sylwester Kosidło pracuje we włodawskiej policji. Gdy zaczyna się sezon najłatwiej spotkać go w Okun

57-latek wypłynął na materacu na jezioro, spadł do wody i zaczął tonąć. Nieprzytomnego mężczyznę wyciągnął z wody policjant patrolujący teren jeziora Białego. Zreanimował 57-latka i uratował mu życie.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godz. 16 nad jeziorem Białym.

Wypoczywający nad jeziorem zauważyli jak mężczyzna, który wypłynął na materacu ok. 100 metrów od brzegu, zsunął się do wody i zaczął tonąć. Na pomoc mężczyźnie ruszył policjant, który patrolował na motorówce rejon tzw. dzikich kąpielisk.

Patrol podpłynął we wskazane przez świadków miejsce. - Kilka chwil później przy dryfującym materacu zauważył pod wodą unoszącą się ciało. Sierż. sztab. Sylwester Kosidło błyskawicznie wyciągnął tonącego na pokład łodzi. Mężczyzna był nieprzytomny, nie dawał oznak życia - relacjonuje sierż. szt. Daniel Eustrat z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie.

Policjant zreanimował nieprzytomnego. Po około minucie, udało się przywrócić mężczyźnie oddech.

Policjant odwiózł 57-latka na brzeg, tam zajęło się nim pogotowie ratunkowe. Po kilku minutach mężczyzna odzyskał przytomność.

Uratowany to 57-letni mieszkaniec gm. Krzeszów. Został przewieziony do włodawskiego szpitala.


Bohaterski policjant

Sylwester Kosidło to włodawski policjant znany z bohaterskich wyczynów. Za sterem policyjnej motorówki patroluje Jezioro Białe. Zanim wstąpił do policji był ratownikiem.

Na łamach Dziennika Wschodniego opisywaliśmy m.in. jak w 2007 roku policjant z narażeniem życia uratował parę, którą silny wiatr i ulewa zastały, gdy płynęli rowerem wodnym. Rower się przewrócił. Mężczyzna zaczął tonąć.

- Fale dochodziły do półtora metra, widoczność nie dalej jak dwa metry, ale nie było czasu się zastanawiać – mówił wówczas policjant. - Działałem instynktownie. Policjant z trudem wciągnął do łodzi mężczyznę. Kobieta sama zdołała chwycić się liny. Wszyscy szczęśliwie dotarli do brzegu. (sad)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
czytelnik
Gość
m
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

czytelnik
czytelnik (6 sierpnia 2013 o 19:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A czy to nie było tak, że nasz "bohater" podpłynąl do meżczyzny na materacu zwrocić mu uwagę ze za dalego odpłynął? Mężczyzna, który przysnął na materacu tak się wystraszył, że wpadł do wody i faktycznie zacząl się podtapiac. Biedny policjant nie miał wyjsci musiał go wyciągnąć.... A reanimacja...??? hmmm to zależy kto co rozumie przez ten termin. Mężczyzna był podobno cały czas przytomny. Ot i bohaterowie własnych błędów.... hehehehe

Rozwiń
Gość
Gość (6 sierpnia 2013 o 14:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No właśnie policjant był ratownikiem więc wie jak postępować z topiacymi się osobami oraz potrafi udzielić pierwszej pomocy.
Rozwiń
m
m (6 sierpnia 2013 o 11:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

czt 57-latek był trzeżwy?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!