sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Chełm

Każdy towar można zareklamować

Dodano: 25 lutego 2009, 18:55

Pani Maria kupiła kolorowy tygodnik tylko dlatego, że był dołączony do niego niezbędnik do pielęgnacji paznokci. Ledwo zdążyła obciąć trzy paznokcie, nożyczki pękły. Sięgnęła po gilotynkę, a ta przy pierwszej próbie rozleciała się na dwie części.

- Wróciłam do kiosku, aby zareklamować wadliwy towar. Kioskarz odmówił mi jednak zwrotu pieniędzy - skarży się kobieta.

Dariusz Hermański, prowadzący kiosk "Ruchu” przy ul. Sienkiewicza odpiera zarzuty. - Dlaczego ta pani nie przyszła do mnie od razu po tym, jak nożyczki rozleciały jej się w ręku - pyta. - Ja zdążyłem już dokonać zwrotu niesprzedanych egzemplarzy tygodnika. Gdyby przyszła w porę, wymieniłbym jej pismo z takim samym bonusem, albo oddał pieniądze.

Hermański tłumaczy, że kobieta przyniosła sam niezbędnik, bez gazety. A przecież stanowiły jedną całość i tylko w takiej postaci mógł być wymieniony, bądź przyjęty do zwrotu.

- Większość moich klientów doskonale zdaje sobie sprawę, że dokładane do gazet gadżety to zazwyczaj przedmioty jednorazowego użytku - mówi. - Zdarzało mi się już wymieniać na przykład torebki z popsutymi zamkami, czy filmy na płytach, których nie sposób było odtwarzać. Byli i tacy, którzy z uwagi na znikome straty po stwierdzeniu wady towaru po prostu bagatelizowali problem.

- Uważam, że to sprzedawca ponosi odpowiedzialność za jakość tego, co sprzedaje - mówi kobieta. - Trzeba klientów szanować. Kioskarz tym stwierdzeniem czuje się urażony. - Gdybym nie szanował ludzi, to bym nie miał klientów - mówi. - Ta pani przyszła po prostu za późno.

Tymczasem Krzysztof Nadolski, chełmski rzecznik praw konsumenta mówi, że nabywca po ujawnieniu wady towaru ma dwa miesiące na jego zareklamowanie u sprzedawcy. Może domagać się jego naprawy bądź wymiany. Jeśli sprzedawca nie jest w stanie tego zrobić, powinien zwrócić pieniądze. W tym konkretnym przypadku jedynie różnicę pomiędzy ceną gazety z i bez bonusu. A rekompensaty powinien szukać u tego, kto dostarczył mu wadliwy towar.
Czytaj więcej o:
olo
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

olo
olo (27 lutego 2009 o 22:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bo to kopyta były a nie paznokcie - dlatego popękało wszystko
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!