wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Chełm

Kioski znikają z miasta

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 stycznia 2008, 17:16

Czyżby przedsiębiorstwo Ruch nie chciało prowadzić u nas swoich interesów - pytają mieszkańcy miasta.

Niepokoi ich, że kolejne kioski są zamykane lub zabierane.


Z kioskami Ruchu źle się dzieje w całym Chełmie. Nie ma już ani jednego czynnego kiosku przy ul. I Armii Wojska Polskiego. Zamknięty został kiosk na placu Gdańskim i Dworcowym oraz przed Gmachem. Zniknął kiosk na osiedlu Koniczynka i obok Chełmskiego Domu Kultury oraz z ul. Mościckiego.

- Wiem, że artykuły, które mogłam kupić w kioski Ruchu, są teraz dostępne w sklepach spożywczych - mówi Helena Wodnicka. - Ale, jakoś trudno mi się do tego przyzwyczaić. Jestem starej daty i uważm, że miejscem sprzedaży gazety, czy papierosów powinien być właśnie tradycyjny kiosk. Nie rozumiem więc, dlaczego znikają one z miejskiego krajobrazu.

- Naszych dzierżawców wykańczają wysokie opłaty ZUS - mówi Anna Stachel, kierownik w chełmskiej delegaturze Ruchu. - Należy na nie utargować 800 zł. Do tego trzeba jeszcze zarobić na opłatę za kiosk, podatki i prąd. A przecież chodzi o to, żeby w kieszeni zostały jeszcze pieniądze na życie.

W kioskach zarabia się przede wszystkim na prasie i kosmetykach. Najmniejsza marża jest na autobusowych biletach, chociaż kioskarze najwięcej mają z nimi zachodu. - Wieczorami aż ręce mnie bolą od wbijania cen tych biletów do kasy fiskalnej - żali się jedna z kioskarek.

Stachel nie ukrywa, że przyczyną, dla której ludzie rezygnują z prowadzenia kiosków są także częste włamania do nich oraz działalność wandali. Z tych właśnie powodów zaledwie po trzech latach trzeba było zlikwidować nowoczesny kiosk z  przystankiem przy ul. Rejowieckiej, obok Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 3. Dewastacjom i kradzieżom nie było tam końca.

Bez względu na podobne sytuacje Ruch nie zamierza wycofywać się z miasta, ale wręcz przeciwnie, wymienia stare kioski na nowe. Najstarsze, jak chociażby ten przy ul. Strażackiej, mają już ponad 30 lat. Najmłodsze zostały niedawno ustawione na dworcu PKS i lwowskim deptaku. Kolejny ma stanąć na ul. Wołyńskiej. Być może, jeśli zostanie wymieniony na nowy kiosk przy ul. Lubelskiej na skraju pl. Gdańskiego, znajdzie się na niego dzierżawca.

- Dobrze, że Ruch sprowadza nowe kioski, ale powinien też zadbać o już istniejące - mówi nasz Czytelnik. Zwrócił uwagę na kiosk obok przystanku na placu Gdańskim. Niedawno drogowcy ułożyli tam nowy chodnik. Niestety, tak podwyższyli teren, że klienci, aby coś kupić muszą zgiąć się w pas.

- Jestem inwalidą i wychodzi na to, że aby poprosić kioskarkę o bilet powinienem wręcz przyklęknąć - mówi pan Janusz. - Dowiedziałem się od niej, że już zwracała swoim przełożonym uwagę na tę sytuację, ale ci najwyraźniej nie interweniowali u drogowców. A przecież wystarczyłoby tylko podnieść kiosk o kilkadziesiąt centymetrów w górę i wszyscy byliby zadowoleni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!