piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Chełm

Klient nie zawsze ma rację

Dodano: 2 lutego 2005, 21:32
Autor: (bar)

Wiesław Matuła z Chełma w końcu grudnia spłacił zaciągniętą przez teściową pożyczkę ratalną w miejscowej placówce „Lukas SA”. Tymczasem ostatniego dnia stycznia otrzymał kolejne wezwanie.

Bank zażądał zapłaty 2,29 zł odsetek, 4,50 zł odsetek karnych oraz 43 zł
z tytułu poniesionych przez bank kosztów listowych i telefonicznych interwencji.
Pamiętam, że z przypomnieniem o niezapłaconej racie dzwoniono do nas zaledwie raz – zżyma się Matuła. – Uważam, że żądać 43 zł za jedną rozmowę to ze strony banku rozbój w biały dzień. Nawet jak dzwonię do Włoch, płacę o wiele taniej.
Jakby tego było mało, Matule za wystawienie ostatniego, dwustronicowego pisma kazano zapłacić 15 zł. Zapłacił, ale co się pracownica banku od niego nasłuchała, to jej. Tymczasem wyszło na to, że spotkała ją przykrość za niezawinione grzechy.
Na naszą prośbę zasadność naliczenia wszystkich wymienionych kosztów sprawdziła Anna Woźniak, rzecznik prasowy „Lukas SA” we Wrocławiu. Nie dopatrzyła się żadnych błędów, ani uchybień w pracy chełmskich koleżanek.
Z przyjętej w naszym banku tabeli opłat i prowizji wynika, że koszt interwencji listownej wynosi 15 zł, a telefonicznej 13 zł – mówi Woźniak. – Pan Matuła zapomniał, że bank przesłał do jego teściowej monit z wezwaniem do zapłaty nie tylko w styczniu, ale także w czerwcu ubiegłego roku. Koszty jednego telefonicznego i dwóch pisemnych wezwań składają się dokładnie na kwestionowaną przez niego kwotę 43 zł.
Zdaniem Woźniak, klienci często nie mają świadomości, że niedotrzymanie określonych w umowie terminów kolejnych spłat mści się odsetkami i kosztami bankowych interwencji. Dlatego też jeszcze przed zaciągnięciem kredytu czy dokonaniem zakupu ratalnego warto zapoznać się z tabelą opłat i prowizji. Z założenia przy zawieraniu transakcji nasi klienci powinni dostawać taką tabelę do ręki. Jeśli bagatelizują ten dokument, zaczynają się problemy.

Na kłopoty Nadolski


Klienci banków mają prawo gubić się w skomplikowanych przepisach i taryfikatorach bankowych.
W takich sytuacjach sami bankowcy powinni im służyć wszelką pomocą. Jeśli i to nie wystarcza, mogą liczyć na rzecznika praw konsumenta. W Chełmie jest nim Krzysztof Nadolski, który na interesantów czeka codziennie w godz. od 7.30 do 11.30 w pokoju 29 Urzędu Miasta.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!