wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Chełm

Kobieta zmarła od ciosów. Ruszył proces 72-latka

Dodano: 9 grudnia 2013, 14:37
Autor: (jsz)

W poniedziałek 72-latek z Hanny w pow. włodawskim stanął przed sądem (Archiwum)
W poniedziałek 72-latek z Hanny w pow. włodawskim stanął przed sądem (Archiwum)

Zmasakrował swoją konkubinę i czekał aż skona. W poniedziałek 72-latek z Hanny w pow. włodawskim stanął przed sądem. Nie odpowiada za zabójstwo, ale spowodowanie choroby zagrażającej życiu.

Proces Jana H. rozpoczął się w Sądzie Okręgowym w Lublinie. Sprawa dotyczy śmierci jego partnerki, Sabiny N. Para mieszkała razem od 2007 roku. W tym czasie kobieta kilka razy uciekała od Jana H. Po raz ostatni wróciła na początku lutego, dwa dni przed śmiercią.

W dniu tragedii para piła alkohol. Doszło do kłótni. 72-latek co najmniej kilkanaście razy uderzył kobietę w twarz. Później chwycił za drewniane polano i bił nim Sabinę N. w uda i pośladki. Popchnął na zamknięte drzwi, a kobieta upadła na podłogę. Awantura przeniosła się na podwórko.

Bijatykę zauważyła sąsiadką. Zeznała, że Sabina N. "leżała w śniegu, jak foka, z twarzą we krwi”. W tym czasie Jan H. przysypywał swoją ofiarę śniegiem. Stwierdził, że ją "obił”. Później mężczyzna zaciągnął Sabinę N. do domu. Tam kobieta zmarła. Następnego dnia Jan H. powiadomił o sprawie policję. Powiedział, że jego konkubina zmarła "z uduszenia”. Wstępne oględziny zwłok pozwoliły jednak wyjaśnić sytuację.

Początkowo mężczyzna twierdził, że nie bił swojej partnerki. Zapewniał, że w dniu tragedii Sabina N. była pijana i spała. Następnego dnia zaciągnął ją więc do kuchni, żeby się umyła. Dopiero później przyznał, że ją pobił. W śledztwie wyjaśniał, że kobieta za dużo piła, a po alkoholu była agresywna. – Byłem zły do granic wytrzymałości – wyznał śledczym.

Mężczyzna odpowiada za spowodowanie choroby realnie zagrażającej życiu. Śledczy uznali, że bijąc Sabinę N. nie chciał jej zabić.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!