czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Chełm

Konflikt między miastem a dzierżawcą chełmskiego kina. Interweniowała policja

Dodano: 7 lutego 2010, 12:15

Kolejna odsłona sporu o budynek kina. Są oskarżenia o napaść i włamanie. Do czego jeszcze dojdzie zanim strony osiągną porozumienie?

– Pracownicy Toklandu zaatakowali pracowników Przedsiębiorstwa Usług Mieszkaniowych, gdy ci przyszli do Zorzy – taki sygnał dotarł do naszej redakcji.

Prezes PUM, Marian Tywoniuk potwierdza, że doszło do incydentu. – Nie było mnie przy tym, ale z relacji moich pracowników wiem, że gdy przyszli do budynku Zorzy i pracowali przy podłączeniu prądu, jednego z nich usiłowano zepchnąć z drabiny.

astępnego dnia, gdy pracownicy PUM próbowali dokończyć pracę, także im to uniemożliwiono. Pomieszczenia piwnic zostały zamknięte. Tywoniuk dodaje, że zaatakowanemu pracownikowi nic się nie stało. Mimo to na miejsce została wezwana policja.

– Tak, przyjechała policja. Czterech funkcjonariuszy, a do tego aż ośmiu strażników miejskich – mówi Tomasz Madej, właściciel Toklandu. – Ale do żadnego ataku nie doszło. To bzdura! Doszło natomiast do włamania i prosiłem policjantów, żeby uwzględnili to w notatce. Pracownicy PUM wyłamali zamek w drzwiach do piwnicy. W tej sytuacji byłem zmuszony założyć nowy.

Co pracownicy PUM robili w Zorzy? Mieli "podciągnąć prąd” z budynku urzędu miasta do lokali usługowych w budynku kina. Wynajmujący te lokale nie mają energii od dwóch tygodni. Oskarżają właściciela Toklandu o celowe wyłączenie.

en początkowo mówił o awarii. – Za jej usunięcie zapłaciłem 500 zł plus VAT – mówi Madej. – Najemcy nie płacą mi czynszu, więc nie ma pieniędzy na kolejne naprawy. Nie ma pieniędzy, nie ma prądu.

Ale prądu za chwilę nie będzie miał też sam Tokland. Urząd miasta, jako właściciel budynku zwrócił się do zakładu energetycznego o odcięcie. Madej przyznaje, że zasilanie ma stracić od marca. Co wtedy się stanie? – Pożyczę generator – mówi. – Kino będzie działało, tak jak działa teraz.

Madej zapewnia, że mimo zaostrzenia konfliktu, cały czas chce się z miastem dogadać. Miasto jednak rozmawiać już nie chce, czego dowodem jest wniosek do sądu o eksmisję Toklandu z Zorzy. Zanim jednak sąd nie podejmie decyzji w tej sprawie, najemcy lokali usługowych nie podpiszą nowych umów na wynajem.

Na razie, jak tłumaczą urzędnicy, pozostają w lokalach na zasadzie bezumownego z nich korzystania.
Nie wszystkim odpowiada jednak cała sytuacja i problemy z nią związane. Dwoje najemców zdecydowało się opuścić budynek nie czekając, na finał konfliktu miasto-Tokland.
Czytaj więcej o:
jorgo
Gość
niko
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jorgo
jorgo (19 października 2011 o 08:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To nie cwaniaczek. To jest cwaniak i bandyta co może zrobić wszystko i nic mu nie zrobią,bo ma żółte papiery.
Rozwiń
Gość
Gość (7 lutego 2010 o 22:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niko napisał:
A może cwaniaczkiem jest ten, kto zobowiązał dzierżawcę do poniesienia nakładów na kino, obiecał że przedłuży umowę najmu, a teraz chce wyrzucić go na zbity pysk, bo mu się odmieniło?! Ani prawo, ani zwykła uczciwość nie pozwalają na takie traktowanie ludzi. Tak się dzieje w Chełmie rządzonym przez A. Fisz i jej kolegów. Ciekawe, kto będzie następny?


Nastepny będzie Tywoniuk i Mazurek!!!
Rozwiń
niko
niko (7 lutego 2010 o 22:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może cwaniaczkiem jest ten, kto zobowiązał dzierżawcę do poniesienia nakładów na kino, obiecał że przedłuży umowę najmu, a teraz chce wyrzucić go na zbity pysk, bo mu się odmieniło?! Ani prawo, ani zwykła uczciwość nie pozwalają na takie traktowanie ludzi. Tak się dzieje w Chełmie rządzonym przez A. Fisz i jej kolegów. Ciekawe, kto będzie następny?
Rozwiń
janek
janek (7 lutego 2010 o 19:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie rozumiem jak w państwie prawa nie można na zbity pysk wyrzucić cwaniaczka, który bez umowy zajmuje miejski obiekt??!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!