niedziela, 21 stycznia 2018 r.

Chełm

Kto podrzuca widelce na drogę? Kierowca już dwa razy uszkodził oponę

Dodano: 27 grudnia 2017, 08:54

Nasz Czytelnik z Wólki Okopskiej w mailu do redakcji zarzucił wójtowi, że na drogach gminnych kazał rozsypać kilka ton odpadów. Przez to już dwukrotnie uszkodził oponę w samochodzie.

Urzędnicy twierdzą, że ubytki w drogach gminnych są uzupełniane materiałami z rozbiórki, a metalowe elementy mogą być podrzucane przez mieszkańców.

Niebezpieczne odpady, jakich się dopatrzył nasz Czytelnik, to szkło, ceramika, a także widelce i sprężyny.

– Wójt ma jeszcze kilkanaście ton takich odpadów przechowywanych w Gminnym Zakładzie Obsługi w Okopach Kolonii – stwierdza. I dodaje, że odpadami wysypywanymi na drogi powinna zainteresować się prokuratura.

– Ten pan był już u nas dwukrotnie – przyznaje Katarzyna Rafalska, sekretarz gminy Dorohusk. – Najpierw, 15 września, powiadomił nas, że na świeżo naprawionej przez nas drodze uszkodził oponę swojego samochodu. Przedstawił nam dokumentację fotograficzną oraz fakturę, z której wynikało, że za naprawę koła zapłacił 35 zł. Zwróciliśmy mu te pieniądze. 7 listopada z taką samą sprawą zgłosił się do nas ponownie. Tym razem prezentując fakturę opiewającą na 25 zł.

Sekretarz Rafalska wraz z wójtem tym razem nie dali wiary poszkodowanemu. Ich zdaniem droga, na której miał ponieść szkodę, była już dostatecznie utwardzona i wyjeżdżona. Ponadto nikt inny nie zgłosił się z podobnym problemem. Tym bardziej, że gmina naprawiała drogi na wniosek wiejskich społeczności.

– Do naprawy i utwardzania dróg gminnych wykorzystujemy kupowany po przystępnych cenach materiał rozbiórkowy – tłumaczy pani sekretarz. – Ten system znakomicie sprawdza się także w innych gminach. Bywa natomiast, że mieszkańcy, na przykład wraz z popiołem, wysypują na drogę gwoździe czy inne metalowe elementy. Takie na przykład sitko z maszynki do mięsa trudno podciągnąć pod materiał rozbiórkowy.

Rafalska podkreśla, że już po pierwszej wizycie petenta w Urzędzie Gminy wójt wysłał na wskazaną przez niego drogę pracowników, których zadaniem było wyzbieranie wszystkiego, co mogło okazać się niebezpieczne dla ruchu drogowego.

Czytaj więcej o: drogi Dorohusk Wólka Okopska
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 grudnia 2017 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Husynne i Cmentarz w Dorohusku to samo jest na utwardzonych drogach widelce łyżki i kupa złomu także nie gadajta ludzie że z rozbiórki tylko materiał idzie na drogi...............
Rozwiń
Gość
Gość (29 grudnia 2017 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To, że nikt więcej się nie zgłosił nie oznacza, że nie było więcej szkód. Idiotyczne tłumaczenie, aby nic nie robić.
Rozwiń
Gość
Gość (29 grudnia 2017 o 08:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wybraliśta se wójta to tera nie narzekajta. A gwoździe przydadzą sie do trumny...
Rozwiń
Gość
Gość (28 grudnia 2017 o 19:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chłopie nie chwal się tymi fantami bo cię jeszcze za nielegalne poszukiwania zamkną ;)
Rozwiń
Weteran
Weteran (28 grudnia 2017 o 17:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za PRL-u wszystko by bylo wyzbierane co do jednego! Za komuny widelce w barach mlecznych przywiazywane byly do stolu lancuszkami, co by klienci ich nie kradli!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!