piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Chełm

Kucyk stanie przy żłóbku

Dodano: 20 grudnia 2007, 17:37

Chełmska szopka zdążyła utrwalić się w świątecznym krajobrazie miasta. Ożywa po pasterce, z chwilą przeniesienia do niej z figurki Dzieciątka Jezus.

Jej główną atrakcją są konik i owieczki.

Strzechę robi się z żytniej słomy. Najpierw trzeba umówić się z rolnikiem, aby sprzątnął pole kosiarką, a nie kombajnem. Potem słoma musi być starannie zaimpregnowana środkami przeciwpożarowymi. Mistrzami w tej dziedzinie są rzemieślnicy z Pałecznicy pod Lubartowem. To oni budują szopkę w Chełmie. A mieszkańcy od kilku dni miasta przystają i podziwiają fachowość, szybkość i zręczność z jaką to robią.

Robotnicy spieszą się, bo czasu zostało niewiele. Szopka ożywa po pasterce, z chwilą uroczystego przeniesienia do niej figurki Dzieciątka Jezus z bazyliki Narodzenia NMP.

- Począwszy od drugiego dnia świąt nasza szopka będzie tłem dla różnego rodzaju występów i prezentacji artystycznych - mówi Teresa Wolik-Dubaj, rzecznik prasowy prezydenta Chełma. - O godzinie 15 usłyszymy kolędy i pastorałki w wykonaniu zespołu Genezaret. W przerwie gospodarze miasta będą chcieli podzielić się z mieszkańcami opłatkiem.

Prawdziwa słomiana strzecha to nie jedyna atrakcja chełmskiej szopki. Lada dzień wprowadzi się do niej sympatyczny kucyk "Paszka” z gospodarstwa Bożeny i Witolda Czerwonków z Kamienia oraz baranki od Mariana Harceja z Mołodutyna. Dopóki szopka będzie stała, zwierzęta będą w niej mieszkać. Zostaną z niej zabrane tylko w sylwestrową noc. Kucyk, który w ubiegłym roku świętował nadejście Nowego Roku razem z chełmianami, bardzo to odchorował.

- Od kiedy zaczęto stawiać szopkę, mój trzyletni synek Igor codziennie mnie tam prowadzi, aby sprawdzić, czy już zamieszkały w niej zwierzęta - mówi Justyna Tchórzewska. - Zapamiętał sobie kucyka i owieczki sprzed roku i nie może się ich doczekać.

W tym roku Igor się nie zawiedzie. Choć na żywe zwierzęta w krytej strzechą szopce decyduje się coraz mniej miast. Nie ma ich na przykład w Lublinie. Tam kilka lat temu w pożarze stajenki spłonęły też zwierzęta.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!