niedziela, 22 października 2017 r.

Chełm

Zmienić ściernisko na porządne handlowisko - domagał się Jan Grzech, mieszkaniec ul. Szarotki, podczas spotkania zwołanego przez Radę Osiedla

Rejowiecka-Włodawska. Kilkadziesiąt osób przyjęło to wezwanie brawami.

Rada ma wydać swoją opinię w sprawie pomysłu wybudowania centrum handlowego pomiędzy ulicami Lubelską, Rejowiecką i Poprzeczną. Od kilku lat stara się o to firma "Wilk”. Poprzednia Rada Miejska uniemożliwiła urządzanie w mieście sklepów o powierzchni przekraczającej 2 tys. mkw. Tymczasem Andrzejowi Adamczykowi i Arturowi Dziewie z "Wilka” marzy się centrum o powierzchni do 20 tys. mkw. W środę wieczorem rada zaprosiła do rozmowy na ten temat mieszkańców osiedla.
- Nie chcemy budować takiej stodoły jak lubelskie "Makro”, która wykończyłaby chełmskich handlowców - zapewniał Dziewa. - Myślimy o centrum, w którym znajdą się sklepy spożywcze, z materiałami budowlanymi i do wyposażania wnętrz, RTV i AGD. Chcemy, by była tam też stacja paliw, samochodowa myjnia i plac zabaw dla dzieci. Nie podpisaliśmy jeszcze żadnych umów, a więc jesteśmy otwarci na współpracę również z miejscowymi kupcami.
Dziewa i Adamczyk pomiędzy ulicami Lubelską i Rejowiecką skupili już w swoich rękach około 5 ha. Teren ten wciąż czeka na zagospodarowanie. - Dawne władze słuchały tylko kupców, a nie nas, mieszkańców - powiedział w czasie spotkania jeden z jego uczestników. - A mu już nie możemy patrzeć na hektary chaszczy za naszymi oknami. I to ma być wizytówka Chełma?
Inni dyskutanci zwracali uwagę, że na poważniejsze zakupy trzeba udawać się do Lublina, Zamościa, czy Krasnegostawu. - Dlaczego tam duże sklepy są czymś oczywistym, a u nas nie. Jak długo nasze osiedle ma być handlową pustynią - krzyknął ktoś z sali. Ktoś inny z przekonaniem zapewniał, że na osiedlu wszyscy są za budową handlowego centrum. Tym bardziej że teren, z uwagi na uciążliwy ruch tirów, nie nadaje się do wykorzystania go pod budownictwo mieszkaniowe.
Na spotkaniu oczywiście nie mogło zabraknąć kupców, tradycyjnie przeciwnym hipermarketom. - Przecież za "Wilkiem” przyjdą do miasta inni inwestorzy - ostrzegał Józef Solak, właściciel dużego sklepu osiedlowego. Inni kupcy starali się z kolei udowodnić, że duże sklepy zniszczą handel i przysporzą bezrobotnych.
A czy kiedy zaczęły u nas powstawać "ciuchlandy” padły sklepy odzieżowe? - natychmiast zapytał ktoś z drugiej strony barykady, dodając do tego, że nie będzie mu nikt dyktował, w jakich sklepach ma wydawać swoje pieniądze. Kontrargumentu nie było.
Stanisław Mościcki, przewodniczący Rady Miejskiej wyszedł ze spotkania usatysfakcjonowany. - To, że niemal wszyscy dyskutanci opowiadali się za budową centrum handlowego świadczy o tym, że podejmując się zmiany planu zagospodarowania przestrzennego osiedla Rejowiecka-Włodawska postąpiliśmy słusznie - mówi.- Wierzę, że krok po kroku postawimy na swoim.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!