niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Chełm

Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa planuje dalsze inwestycje w Depułtyczach Królewskich.

Lądowisko należące do PWSZ zostało właśnie wpisane do urzędowej ewidencji. To otwiera drogę do dalszej rozbudowy obiektu. Władze uczelni czekały na tę chwilę kilka lat.

Lądowisko zostało wpisane do ewidencji lądowisk cywilnych jako 43 w kraju. Zgoda Urzędu Lotnictwa Cywilnego oznacza, że teraz w Depułtyczach Królewskich mogą startować i lądować samoloty, których gabaryty nie przekraczają 5,7 tony. Ich piloci mają do dyspozycji pas startowy o trawiastej nawierzchni.

- To dla nas bardzo ważna decyzja, która otwiera drogę do wybudowania w przyszłości prawdziwego lotniska - mówi Beata Werszler z Działu Promocji, Rozwoju i Współpracy z Zagranicą PWSZ. - To również uwieńczenie wieloletnich starań wszystkich pracowników uczelni. Procedury były niekiedy bardzo żmudne i skomplikowane.

Żeby złożyć wniosek do Urzędu Lotnictwa Cywilnego, najpierw trzeba było zgromadzić mnóstwo dokumentów i opinii różnych instytucji. Ten wysiłek się opłacił, a uczelnia wiąże z nową inwestycją wiele planów.

Przede wszystkim, na terenie lądowiska mają się szkolić studenci mechaniki i budowy maszyn specjalizujący się w pilotażu. W przyszłości zajęcia praktyczne będą tam mieć uczestnicy kursu na pilota turystycznego.

PWSZ myśli również o rozbudowie infrastruktury lądowiska. Pierwsze prace z tym związane rozpoczną się już w przyszłym roku. Wtedy powstanie między innymi stacja radiolokacyjna i sygnalizacja świetlna. W Depułtyczach Królewskich będzie się też mieściło Centrum Studiów Inżynierskich.

Na razie trwają prace nad koncepcją architektoniczną obiektów. Ta inwestycja ma zostać oddana do użytku już za trzy lata. - Jednak najbardziej chcielibyśmy, żeby w przyszłości z lotniska mogli korzystać również mieszkańcy Chełma - przyznaje Werszler. - Dzięki niemu mogliby szybko przemieszczać się po całym kraju.

Uczelnia zrealizowała już pierwszy taki lot czarterowy. Z lądowiska w Depułtyczach Królewskich delegacja pracowników PWSZ wyleciała do Olsztyna. Lot trwał nieco ponad dwie godziny, a kosztował zaledwie 1,3 tys. zł w obie strony. Dla porównania, pokonanie tej trasy samochodem trwałoby osiem godzin. I to tylko w jedną stronę. Dodatkowo trzeba by pokryć koszty noclegów i diet dla wszystkich członków delegacji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Mariusz
pagaj
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mariusz
Mariusz (13 października 2008 o 18:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani Moniko... Po jakiego diabła pisze Pani te bzdury. Dzisiaj tyle ciekawych rzeczy działo się w Chełmie i w jego okolicach, że mogła Pani wyszukać coś bardziej atrakcyjnego. Przecież nie trzeba być wybitnym myślicielem, aby zrozumieć jak pan Zając do wierzby przyczepia gruszki. Nasprowadzał trochę złomu, poustawiał wokół obiektów na ul. Pocztowej, a teraz szuka takich dziennikarzy jak Pani, aby go wychwalali pod niebiosa. Utworzenie, nawet eleganckiego, złomowiska nie świadczy jeszcze o tym, że Chełm stanie się lotnicza potęgą. Ja jakoś panu Zającowi nie wierzę.
Rozwiń
pagaj
pagaj (13 października 2008 o 06:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Odkąd gagaryty mierzy się w tonach?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!