niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Chełm

Lekarz nie chciał dmuchać

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 czerwca 2003, 21:32

Jeden z lekarzy pracujących w chełmskim szpitalu został posądzony o to, że w poniedziałek pełnił dyżur pod wpływem alkoholu – dowiedział się wczoraj Dziennik. Policję o tym fakcie zawiadomiła rodzina pacjenta.

– Na miejsce skierowaliśmy funkcjonariuszy w celu zbadania stanu trzeźwości lekarza – mówi Barbara Pastusiak, oficer prasowy komendanta miejskiego policji w Chełmie. – Lekarz odmówił poddaniu się badaniom na zawartość alkoholu. O zaistniałej sytuacji powiadomiliśmy więc jego przełożonych.
Jan Koszuta, zastępca dyrektora szpitala, który przybył na miejsce nie stwierdził nic co wskazywałyby na to, że lekarz jest nietrzeźwy.
O ustaleniach dyrektora dowiedzieliśmy się wczoraj od Marka Żydoka, również zastępcy dyrektora szpitala. – Nie było mnie na miejscu, ale wiem, że zarzuty się nie potwierdziły – mówi. – Obecnie pacjenci są bardzo roszczeniowi. Wystarczy, że któryś lekarz jest zmęczony, ma podkrążone i zaczerwienione oczy, a już podejrzewają, że jest pod wpływem alkoholu.
Jednak ani policja, ani przełożeni lekarza nie zadbali o to, by zmusić podejrzanego do dmuchnięcia w alkomat czy też pobrać mu krew na zawartość alkoholu. – Rozwiązania siłowe są stosowane tylko w przypadku kierowców podejrzanych o jazdę po pijanemu – tłumaczy B. Pastusiak. – Nie stosuje się ich na terenie zakładów pracy. Jazda po pijanemu traktowana jest jak przestępstwo, natomiast osoba, który stawia się do pracy w stanie nietrzeźwym popełnia jedynie wykroczenie. To kierownik placówki powinien zadbać o wyjaśnienie sprawy i ewentualne odsunięcie pracownika od pełnienia obowiązków.
M. Żydok żałuje, że lekarz od razu nie poddał się badaniu. Wówczas sprawa byłaby jasna, a lekarz poza podejrzeniami. Teraz trzeba będzie prowadzić postępowanie wyjaśniające.

Badanie wszystko wyjaśnia

Podobna sytuacja miała miejsce kilka miesięcy temu w chirurgicznej izbie przyjęć chełmskiego szpitala. Rodzina podejrzewała lekarza o nietrzeźwość. Cały personel solidarnie poddał się wówczas badaniu na zawartość alkoholu. Okazało się, że wszyscy byli trzeźwi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!