sobota, 25 listopada 2017 r.

Chełm

Lubień: Ojciec z synem spłonęli żywcem uwięzieni w budynku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 maja 2011, 15:15

 (Archiwum)
(Archiwum)

- Choć byliśmy tam na czas, nie udało się dostać do mężczyzn, uwięzionych w drewnianym budynku - informuje Wiktor Furtak, kapitan z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie. 50-letni syn i 70-letni ojciec najprawdopodobniej ponieśli śmierć na miejscu.

Przed godziną 15 pracownicy straży otrzymali informację o pożarze drewnianego budynku w Lubieniu (pow. włodawski).

- Pomieszczenie spłonęło doszczętnie - mówi kpt. Wikotr Furtak. Na miejscu tragedii trwa dogaszanie ognia. Pracują tam 4 zastępy straży pożarnej.

Podczas burzy z soboty na niedzielę strażacy czterokrotnie wyjeżdżali do płonących budynków w pow. zamojskim, tomaszowskim, hrubieszowskim i biłgorajskim.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ochotnik
dymek
nissan
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ochotnik
ochotnik (25 czerwca 2011 o 17:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jestem strażakiem ochotnikiem kierowcą od 18 lat,niejedno widziałem,nieraz nie można wejść do budynku aby pomóc,ci panowie najprawdopodobniej byli poprostu naje***i skoro w dzień nie mogli wydostac sie z chałupy, w nocy rozumiem mogliby zaczadzieć ale w dzień?a kto ich zamknął?sami zamknęli się,napili i zasnęli z petami w ryjach a potem jacyś bezmózgowcy straż obwiniają że pijaczki meneliki się spalili,ludzie myślcie trochę jeśli macie czym,ale zawsze jakiś niedojeb się znajdzie,tylko przygłupy mogą takie opinie pisać,sam zobacz jak to jest a potem oceniaj śmieciu jeden, nawet szkoda buta żeby cie w dupę kopnąć niedorozwoju
Rozwiń
dymek
dymek (30 maja 2011 o 09:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co się łudzić, Straż Pożarna jest tylko dobra w organizowaniu imprez i wyborów.!!
Rozwiń
nissan
nissan (30 maja 2011 o 07:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeden bełkot, i w końcu nie wiem, czy to byl pożar od uderzenia pioruna czy też była inna pryczyna?. I dlaczego ci mężczyźni zginęli?A wpisy internautów, to słownictwo "zamknij mordę" ludzie szanujmy się,przecież to wstyd!.
Rozwiń
Jan
Jan (30 maja 2011 o 00:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Były zaledwie 3 zastępy straży pożarnej. I na pewno nie spieszyli się specjalnie. Widziałem ile to trwało a my nie mogliśmy nic zrobić. Autor wypowiedzi nie jest specjalnie zorientowany w temacie.
Rozwiń
Jan
Jan (29 maja 2011 o 23:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Stek bzdur. Straż jechała wyjątkowo długo a nieopodal(7km) mieli zawody strażackie, dzwoniliśmy przed 14:00 a dotarli po jakichś 15-20 min.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!