piątek, 15 grudnia 2017 r.

Chełm

Między wodą a wodą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 kwietnia 2006, 19:54

Od poniedziałku mieszkańcy Kolemczyc w gminie Dorohusk mogą wydostać się ze swojej wsi tylko łodzią. Woda odcięła drogę i zalała okoliczne łąki. Jak co roku wieś zamieniła się w wyspę.

– Domy nie są zagrożone bo my tu na górce, ale oblało nas na około – mówi Jerzy Iwańczuk, mieszkaniec Kolemczyc. – Jakby nie ta łódka z gminy, to nawet chleba nie można by kupić. Trzy dni temu to jeszcze dało się przejechać, ale teraz to już nie. A będzie gorzej, bo woda przybiera. Jak nic święta będą mokre.
Kolemczyce to niewielka wieś. Zostało tu zaledwie trzy domostwa i puste o tej porze letniaki. Stali mieszkańcy przyzwyczaili się już, że woda odcina ich od świata przynajmniej raz w roku. – Ale widoki mamy ładne teraz, tylko turystom pokazywać – żartuje Iwańczuk.
Problem podtapiania wsi rozwiązałoby podwyższenie drogi, ale na to potrzebne są pieniądze, a gmina liczy je teraz bardziej niż kiedykolwiek.
– Sytuacja finansowa nie jest zbyt dobra – mówi Marzena Szopińska-Demczuk, wójt Dorohuska. – A w kwestii drogi do Kolemczyc głosy są podzielone, bo wielu mówi, że pieniądze lepiej przeznaczyć na inne cele. Na razie opanowaliśmy sytuację i przekazaliśmy do Kolemczyc ponton z nowym silnikiem i akumulatorami. Dzięki temu mieszkańcy mogą robić zakupy i dowieźć dzieci do szkoły.
Szopińska-Demczuk zaznacza, że jak na razie tylko w Kolemczycach jest problem z wodą. W innych miejscowościach właśnie stabilizuje się sytuacja po lokalnych podtopieniach, których na szczęście w tym roku nie było wiele. Odetchnąć z ulga jeszcze jednak nie można. Na Bugu w Dorohusku o ponad pół metra przekroczony jest stan alarmowy, a woda ciągle przybiera. – Największej fali spodziewamy się w przyszłym tygodniu – mówią w gminie.
Później problem z wylewającym Bugiem będą mieli mieszkańcy gminy Hanna. – Na razie uporaliśmy się z podtopieniami po roztopach, ale prawdziwy problem prawdopodobnie jeszcze przed nami – mówi Stanisław Trochimiuk, wójt Hanny. – Zeszła woda z pól to przyjdzie z Bugu. W górach jest jeszcze dużo śniegu, więc rzeka będzie przybierała.
Wójt martwi się, że jeśli Bug we Włodawie przekroczy 4,5 metra, to zagrożone będą wszystkie nadbużańskie wsie w gminie. – Wtedy może popłynąć ponad dwa tysiące hektarów. Ale to czarny scenariusz. Miejmy nadzieję, że aż tak źle nie będzie – mówi Trochimiuk. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!