środa, 13 grudnia 2017 r.

Chełm

180 pracowników włodawskich szkół zaciekle broni Romana S., nauczyciela wuefu w dwóch miejscowych szkołach. Uczniowie, którzy doświadczyli bicia i upokorzenia z jego strony, mają inne zdanie. Teraz cierpią za to, że je ujawnili.

Trzy tygodnie temu w artykule "Bój się wuefisty” opisaliśmy metody wychowawcze stosowane w podstawówkach nr 2 i 3 przez Romana S. Zwroty "wy barany, bałwany, matoły, nieuki, pustaki, grube świnie” były na porządku dziennym. Z relacji uczniów wynikało, że nauczyciel nie tylko wyzywał ich od najgorszych, ale zdarzało mu się też użyć siły.
Po ujawnieniu przez nas tych faktów, sprawą zainteresowała się TVN. Program o nauczycielu obejrzała cała Polska. Ekipa telewizyjna potwierdziła nasze ustalenia, a nauczyciele się oburzyli. Nie potępili kolegi po fachu. Stanęli za nim murem. Do naszej redakcji wpłynął list, pod którym podpisała się pokaźna grupa włodawskich pedagogów. Stwierdzili w nim, że oskarżony przez uczniów o okrucieństwo Roman S. jest "wspaniałym kolegą, znakomitym opiekunem młodzieży, cenionym w środowisku fachowcem”. Wśród osób wstawiających się za wuefistą, znaleźliśmy takie, które niewiele mogą o nim powiedzieć.
- Znam go z widzenia - mówi Piotr Huczuk, nauczyciel wuefu ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-
Wychowawczego we Włodawie. - Wierzę, że nie mógł zrobić czegoś takiego. Dlaczego? Bo ja bym nie zrobił.
- W tym przypadku nie chodzi o wiarę, ale o wiedzę. Dlatego nie podpisałabym tego listu - mówi jednak Halina Kononiuk, zastępca dyrektora II LO.
Dla nauczycieli solidarność zawodowa to świętość. Niektórzy boją się nawet o życie wuefisty. - Nie wiadomo co może sobie zrobić po czymś takim... - Dorocie Kloc, nauczycielce z SP nr 3, łza się w oku kręci.
O dzieci, które zdemaskowały metody pracy nauczyciela, nikt się tak nie troszczy. Ani dyrekcje szkół, ani nadzór pedagogiczny nie starały się potwierdzić u innych uczniów, czy podczas wuefu dzieje się coś złego. - To niewychowawcze przepytywać dzieci o nauczyciela - uważa Stanisław Leszuk, dyrektor SP nr 2. Nie widzi także takiej potrzeby Joanna Banaś, psycholog w SP nr 3. Zresztą i ona podpisała się pod listem poparcia dla nauczyciela podważającym prawdziwość słów dzieci. W tym gronie jest też... szkolny rzecznik praw dziecka z SP nr 3.
Nic więc dziwnego, że rodzice i dzieci nie chcą rozmawiać otwarcie o tej sprawie. - Żeby i nas napiętnowali, jak Runowieckich? - mówi jedna z matek. - To mała miejscowość, a nauczyciel jest tu panem.
- Ci, którzy wystąpili przeciwko Romkowi, to... taka trochę patologia - kwitują nauczyciele.
Tomek Runowiecki, który miał odwagę wystąpić z imienia i nazwiska w naszym pierwszym tekście, na pewno nie pochodzi z patologicznej rodziny. - Jesteśmy biedniejsi, dlatego tak mówią - uważa Maria Runowiecka, matka chłopca.
Tomek przyznaje, że pan od wuefu dał mu już spokój. - Tylko inni nauczyciele... - zaczyna płakać. - Szepczą za plecami. Śmieją się: Może nas też zgłosisz do telewizji?
Skutki zwierzeń przed kamerą odczuł też inny uczeń "dwójki”. - Syn nie chciał powiedzieć, co się stało, ale płakał do północy - opowiada matka. - Stwierdził, że nie pójdzie więcej do szkoły. Ucieknie z domu, jak mu każę iść na wuef.
Kurator oświaty nakazał swoim pracownikom zbadanie sprawy. - Najważniejsze jest dobro dzieci. Zwróciłem dyrektorom uwagę, że muszą otoczyć uczniów szczególną opieką - tłumaczy Waldemar Godlewski, kurator oświaty.
- Będę rozmawiał z tymi chłopcami - zapewnia dyrektor Leszuk. - Powiem im, żeby się zastanowili, zanim drugi raz coś takiego zrobią. Bo rodziców i nauczycieli trzeba szanować. I bardzo łatwo jest skrzywdzić człowieka. •

Co dalej?

Policja wyjaśniała, czy nauczyciel znęcał nad dziećmi. Akta sprawy trafią dzisiaj do Prokuratury Rejonowej we Włodawie. Do wojewody i kuratora wpłynął wniosek Krajowego Koordynatora Porozumienia Rodziców i Rad Rodziców w sprawie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec pedagoga. Kurator zapewnia,
że po uzupełnieniu wniosku postępowanie zostanie podjęte.
Nauczyciel Roman S. zdecydowanie odmówił rozmowy z Dziennikiem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!