środa, 16 sierpnia 2017 r.

Chełm

Nigdy nie zapomniał skąd pochodzi

Dodano: 11 stycznia 2007, 17:43

Aleksy Bornus tuż przed śmiercią zdecydował, że cały jego księgozbiór ma być przekazany chełmskiej książnicy.

W sumie do placówki trafiło blisko dziewięć tysięcy książek oraz dwa tysiące czasopism z zakresu humanistyki, nauk przyrodniczych i ścisłych.

- Aleksy Bornus mieszkał i zmarł w Puławach - przybliża postać darczyńcy Andrzej Miskur, dyrektor ChBP. - Pochodził z Rożdżałowa. Jego rodzina w czasie okupacji zaangażowana była w działalność konspiracyjną. On sam, już po wojnie, jako student KUL, działał w organizacjach antykomunistycznych. Za to został skazany na osiem lat więzienia. Po odzyskaniu wolności pracował jako adiunkt w Instytucie Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach. W dalszym ciągu angażował się w pracę opozycyjną, działając m.in. w kręgu "Więzi" redagowanej przez Tadeusza Mazowieckiego. Należał do głównych organizatorów Solidarności w IUNG i był jej aktywnym działaczem do 1989 roku.

Przed rokiem, tuż przed śmiercią Aleksy Bornus postanowił, że cały swój biblioteczny zbiór ma być przekazany ChBP. Swoimi planami podzielił się z przyjacielem Stanisławem Litwinem, znanym w Chełmie lekarzem medycyny. Ten odwiedził dyrektora biblioteki i zapytał, czy placówka zainteresowana jest takim darem. - Jak mogliśmy odmówić? - pyta retorycznie Miskur. Podjął ryzyko, bo przecież nie znał księgozbioru. Ale jak mówi już samo nazwisko i historia rodziny mówiły za siebie.
Dyrektor nie pomylił się. Do biblioteki trafiło ponad 8,6 tys. książek i 2 tysiące czasopism. Niewielka część zbiorów, po konsultacjach z rodziną i na jej życzenie, została przekazana puławskim placówkom. Chodzi przede wszystkim o publikacje dotyczące tego regionu.

Przejęcie księgozbioru nastąpiło latem tego roku. Okazało się, że to bardzo cenny zbiór. Niektóre książki pochodzą sprzed 100 lat. Inne datowane są na 2005 rok. Rodzina Bornusa przyznała, że to co mogło być najbardziej wartościowe zostało zarekwirowane przez bezpiekę kiedy pan Aleksy trafił do więzienia. Tych książek nigdy nie odzyskano.
- Książki zostały już opisany i skatalogowany - mówi Izabela Gajda, kierownik działu gromadzenia zbiorów. - Teraz trzeba im będzie nadać numery i opieczętować. A nie będzie to byle jaka pieczęć. Wszyscy będą mogli przeczytać, że książka, którą wzięli do ręki to spuścizna po panu Burnusie. Najstarsze egzemplarze trafią do Czytelni. Pozostałe pozycje do wypożyczalni.
Przed dwoma dniami odbyło się formalne przekazanie księgozbioru. W uroczystościach udział wzięli najbliżsi darczyńcy: siostra Weronika Kubisiak wraz z mężem Edwardem i córką Barbarą, Stanisława Skiba, emerytowana pracownica IUNG, przyjaciółka zmarłego oraz Stanisław Litwin.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!