niedziela, 19 listopada 2017 r.

Chełm

Nikt nie pozostał obojętny

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 września 2007, 16:23

Chociaż proboszcz prawosławnej parafii Narodzenia NMP we Włodawie nie spóźnił się na koncert, wolnych miejsc już nie było.

Wnętrze dawnej Dużej Synagogi było zapełnione do granic możliwości. Organizatorom pozostało zaprowadzić księdza na piętro do babińca.

Podobny zawód, jak ks. Ignaciuka, spotkał wielu innych gości festiwalu. Równym powodzeniem co koncert krakowskich klezmerów cieszył się także występ znanego już we Włodawie André Ochodlo, Niemca, który w Polsce śpiewa żydowskie piosenki i w Sopocie dyrektoruje Teatrowi im. Agnieszki Osieckiej. Wyczynem było także dostanie się na spektakl "Ja jestem Żyd z Wesela” w wykonaniu aktorów Teatru Starego w Krakowie, Jerzego Nowaka i Tadeusza Malaka.
- To już tradycja naszego festiwalu, że goście nawet na dwie godziny przed koncertem czy spektaklem starają się zająć dobre miejsca - mówi Marek Bem, reżyser imprezy i dyrektor Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego. - W przeciwnym razie skazaliby się na oglądanie tego, czy innego scenicznego wydarzenia nie oko w oko z artystami, ale na ustawionym na zewnątrz telebimie.
Włodawska publiczność po latach obcowania z artystami najwyższej miary potrafi już doceniać ich kunszt i sceniczny talent. Nie boi się spontanicznie reagować na to, co dzieje się na scenie, czy też nagradzać muzyków bądź aktorów owacjami na stojąco. Tak, jak spotkało to krakowskich aktorów z Teatru Starego: André Ochodlo czy Aloszę Awdiejewa. Włodawianie po prostu nie mogli się z nim rozstać i czterokrotnie wywoływali go na scenę.
Jeśli Awdiejew rozgrzał festiwalową publikę do czerwoności, to Krzysztof Kolberger, który w kościele św. Ludwika recytował utwór Karola Wojtyły "Pieśn o Bogu ukrytym”, bądź Krakow Gospel Choir sprawili, że publiczność się wyciszyła. Podobny efekt towarzyszył także występom prawosławnych chórów z Warszawy i białoruskiego Mińska.
- I to właśnie cały nasz festiwal - cieszy się Bem. - Chodziło nam przecież o to, by przez trzy dni publiczność na przemian bawić, wzruszać i pobudzać do głębszej refleksji. Tak, aby nikt nie pozostawał obojętny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
obserwator
obserwator
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

obserwator
obserwator (21 września 2007 o 09:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo zgrabny tekst Panie Jacku! Dawno Pańskie teksty czytałem a to wszystko przez to , że nie czytuję dziennika.Tym razem jednakowoż chciałem zobaczyć coś o festiwalu.Cieszę bardzo, że formy Pan nie traci . Tak trzymać
Rozwiń
obserwator
obserwator (21 września 2007 o 09:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo zgrabny tekst Panie Jacku! Dawno Pańskie teksty czytałem a to wszystko przez to , że nie czytuję dziennika.Tym razem jednakowoż chciałem zobaczyć coś o festiwalu.Cieszę bardzo, że formy Pan nie traci . Tak trzymać
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!