sobota, 16 grudnia 2017 r.

Chełm

Nurkowie z Chełma zginęli w Egipcie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 kwietnia 2008, 19:30

Dzisiaj mają być sprowadzone do Polski ciała dwóch ofiar wypadku w egipskim kurorcie Sharm el-Szejk.

Podczas nurkowania Beata Sz. z Chełma i jej instruktor Wiesław K. dostali się pod śrubę motorówki. Zginęli na miejscu.

Obydwoje od tygodnia przebywali w Egipcie wraz z 20-osobową grupą pracowników chełmskiej firmy Big Play. Doskonalili tam swoje umiejętności w nurkowaniu.

- Pamiętam wszystkich doskonale - mówi Krzysztof Szafraniec, znany instruktor żeglarstwa z Chełma. - Niedawno szkoliłem ich na stopień żeglarza jachtowego. Wszyscy byli pasjonatami wszelkich sportów wodnych.

Do wypadku doszło w sobotę około godz. 10 w zatoce Sharks Bay na Morzu Czerwonym podczas zajęć pod wodą. Według relacji naocznego świadka Tomasza Werbanowskiego, polskiego instruktora nurkowania i uczestnika akcji ratunkowej, 34-letnia kobieta wpłynęła pod stojącą przy pomoście łódź z turystami.

Ubezpieczający ją instruktor popłynął za nią. Kiedy na wodzie pojawiły się plamy krwi, znajdujący się na łodzi instruktorzy zanurkowali i wydobyli na powierzchnię zmasakrowane ciała pary nurków. Natychmiastowa reanimacja nie przyniosła rezultatów.

Szwagier zmarłej kobiety Piotr Sz. powiedział naszemu reporterowi, że kiedy doszło do tragedii, jej mąż przebywał w hotelu. Jego bratowa pierwsze doświadczenia w nurkowaniu zdobywała nad Jeziorem Białym.

- To straszna tragedia - mówi Marcin Wróbel, doświadczony płetwonurek z Chełma. - Niestety, jest to sport, w ramach którego wciąż uczymy się na cudzych błędach.

Wróbel ocenia, że w tym wypadku mógł zawinić instruktor. Miejsce nurkowania nie było oznakowane bojką sygnalizacyjną. - Na dobrą sprawę nurkom nie wolno było w tym miejscu schodzić pod wodę - twierdzi Wróbel.

Wczoraj uczestnicy kursu byli przesłuchiwani przez egipską policję. Śledczy ustalają, kto ponosi odpowiedzialność za tragedię. Jeśli polski konsul w Egipcie upora się ze wszystkimi formalnościami, ciała obu ofiar zostaną wysłane do kraju jeszcze dzisiaj.

Nurkowanie po stronie półwyspu jest bardziej niebezpieczne niż na wybrzeżach Morza Czerwonego, gdyż jest tu zdecydowanie głębiej, a osiągnięcie dna wymaga specjalistycznego sprzętu i doświadczenia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Kasia
adka1202
oliwka
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kasia
Kasia (30 grudnia 2010 o 12:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To była mama mojej przyjaciółki [*]
Rozwiń
adka1202
adka1202 (30 sierpnia 2008 o 00:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nom tp straszna tragedia .... ja robilam licencje nurka na morzu czerwonym ... ale kto by tez pomyslal ze ktos bendzie tam nurkować ? kondolencje dla rodziny i przyjaciol ....
Rozwiń
oliwka
oliwka (20 kwietnia 2008 o 20:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jejku pojechac na wakacje i juz nie wrócić straszna tragednia dla ich rodzin .znalam osobiscie pana W
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!