sobota, 21 października 2017 r.

Chełm

Obcokrajowcy udawali, że zabrakło im paliwa. Oszukali polskiego kierowcę

  Edytuj ten wpis
Autor: (bar)

Podróżujący niedaleko Krasnegostawu kierowca chciał pomóc, gdy zobaczył stojący na poboczu samochód z włączonymi światłami awaryjnymi. W efekcie został oszukany przez obcokrajowców.

Kierowca zwrócił uwagę na stojące na poboczu auto z włączonymi światłami awaryjnymi. Zatrzymał się, aby sprawdzić, czy może być w czymś pomocny. Okazało się, że samochodem podróżowali cudzoziemcy. Poskarżyli się, że zabrakło im paliwa i nie mają go za co kupić. Poprosili o pożyczkę. W zastaw zaoferowali dwa, jak utrzymywali złote sygnety. Ich zdaniem były warte nawet do 1 tys. euro.

– Usłużny kierowca przystał na tę propozycję – mówi Marzena Skiba z krasnostawskiej policji. – W zamian za sygnety wręczył cudzoziemcom 400 zł. A ci mieli się z nim rozliczyć w drodze powrotnej z Warszawy. Więcej już się jednak nie spotkali.

Po tej wymianie 27-letni kierowca pokazał sygnety jubilerowi. Ten bez wahania stwierdził, że nie są ze złota, ale bezwartosciowego tombaku. Nawet jeśli byłyby złote, to kosztowałyby nie 1 tys. euro, ale nie więcej niż 500 zł. Oszukany mężczyzna, nie mając już wątpliwości, że miał do czynienia z oszustami powiadomił o zdarzeniu policję.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Beduin
opiniak
Gość
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Beduin
Beduin (3 grudnia 2009 o 16:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~gość~ napisał:
Numer chyba starszy od tego poszkodowanego :
ciemna karnacja jednoznacznie wskazujaca na narodowosc i "zlote"sygnety -jeszcze ludzie daja sie na to nabrac ?

Faktycznie bardzo stary numer i tylko wyjątkowy ..... da się na to nabrać !
Rozwiń
opiniak
opiniak (22 października 2009 o 02:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jakim trzeba być deb***em, by się dać na to nabrać. te zaczepki są tak naiwne, że normalny, nie pazerny człowiek w ten układ pozycz-masz zastaw nie wejdzie nigdy. a w opisywanej sytuacji było pewnie tak, że dał im 400 zł, zgarnął dwa sygnety i sam w długą. jak się zorientował że to lipa to ratunku, policja, oszuykali mnie.
Rozwiń
Gość
Gość (21 października 2009 o 17:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
frajerów jednak nie brakuje, to chore. Jakiś czas temu też natknołem się na takich"obcokrajowców", brudnych, ale pod krawatem, szukali naiwnych tak samo jak ci, którzy znaleźli. polak potrafi zrobić interes.
Rozwiń
pirat_drogowy
pirat_drogowy (21 października 2009 o 16:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiosną robili taki numer pod bokiem "sreberka" LU5919E przed Niemcami. Zglosiłem to panom z MPO ale byli zajęci, jak mówili, "sprawcą wykroczenia". Wiadomo, kierowca-Polak jest potulny, a taki "Szoszon" to i w ryja może dać.
Rozwiń
nie dałem się oszukać
nie dałem się oszukać (21 października 2009 o 15:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chytry 2 razy traci.
Nie przypuszczam,żeby ten chcący udzielić niby pomocy,zatrzymał się samoistnie.......Ale załóżmy że tak było.
Ja też kilka razy byłem zatrzymywany przez obcokrajowców.Raz na Krakowskim przedmieściu.CZarniowłosi,śniada cera,mówili "łamaną polszczyzną" że wracają z wystawy sprżetu foto w Lublinie (hotel Victoria).Zostały im 2 aparaty foto więc ponieważ ja się napatoczyłem jako pierwszy-postanowili mi je ofiarować.Obydwa! (co było jeszcze bardziej podejrzane).KOszt jednej takiej kamerki cyfrowej miał wynosić 5 tys PLN.POnieważ parkowałem na Krakowskim-włożyli mi do auta te 2 kamery.No i poprosili o trochę grosza na paliwo,a mielio jechać do centrali do Warszawy.Spławiłem ich i zaproponowałem,aby sobie poszukali innego jelenia.
Drugui rqaz(może nawet ci sami?) zatrzmali mnie przy zjeździe z Kraśnickiej w głęboką.I również brak paliwa,oferowali 2 skórzane kurtki za ok.1 tys.zł.A ponieważkurtki były zwykła pdróbą-zaproponowałem im 30 zł.Za tą kwotę mogli sobie kupić trochę benzyny,aby mogli dojechać do sklepu,gdzie mieli dostarczyć towar.Okazało się,ze mieli jechać do Warszawy (samochód ich stał na pasie do centrum a nie w kierunku Wawy).
KOlejny raz jakiś ciemnoskóry oszust (z partnerką) pod OBI oferowali do sprzedaży lornetki z NOKTOWIZOREM za 50 zł.Dodać należy,że to było zwykłe barachło sowieckie (zwykłe lornetki posiadające na okularze warstwę odblaskową).Gdy powiedziałem,że to zabawka i w dodatku bez noktowizora,bardzo się zdziwili.Dodałem,że takie lornetki sprzedawano w Leclercu po 20 zł-handlarze się zmyli.
Reasumując-tylko hytry daje się nabrać kupując niby złoto lub otrrzymując w zastaw dolary w "zamkniętej kasetce" lub też tombakowe złoto
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!