czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Chełm

Obrońcy zwierząt uratowali zagłodzonego Szarika

Dodano: 24 lipca 2011, 16:56

Kiedy inspektorzy wezwali na miejsce policję kobieta zgodziła się oddać psa (LUBELSKA STRAŻ OCHRONY
Kiedy inspektorzy wezwali na miejsce policję kobieta zgodziła się oddać psa (LUBELSKA STRAŻ OCHRONY

Wychudzony, z zanikiem m.in. mięśni skroniowych, co świadczy o niedożywieniu. Tak wyglądał pies "Szarik”, którego obrońcy zwierząt zabrali w sobotę z jednej z posesji w miejscowości Tarzymiechy Drugie w powiecie krasnostawskim. Mieszaniec ważył zaledwie 20 kg, a powinien dwa razy więcej.

– Rzadko się zdarza, żeby pies tak przyjazny ludziom i ułożony, reagujący na komendy był w takim stanie jak ten – dziwi się dr Emilia Chmiel, lekarz weterynarii ze Świdnika, która badała "Szarika”. – Pies był w stanie skrajnego wyczerpania, z zanikiem mięśni, zgłasza skroniowych, co świadczy, że był długo głodzony. Jak długo? Trudno powiedzieć, ale na pewno nie był to tydzień lub dwa tygodnie. Pies ważył 20 kg, podczas gdy przy normalnych żywieniu jego waga powinna wynieść jakieś 40 kg. Konsekwencją była być śmierć głodowa.

Obrońcy zwierząt zabrali psa z posesji w miejscowości Tarzymiechy Drugie koło Izbicy w sobotę.

– Kiedy weszliśmy na teren posesji naszą uwagę przykuł wychudzony pies, który był przywiązany do łańcucha, o długości ok. 50 cm – opowiada Aleksandra Lipianin-Białogrzywy z Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt. – Pies ledwo stał na nogach. Na terenie posesji były jeszcze trzy inne psy, w lepszej kondycji niż "Szarik”. Właścicielka czworonoga najpierw z nami rozmawiała. Powiedziała, że karmi zwierzęta wodą z chlebem. Później, kiedy powiedzieliśmy, że chcemy zabrać najbardziej wychudzonego psa zmieniła front. Stwierdziła, że chcemy, odebrać jej zwierzę, żeby je sprzedać. Chciała nam go oddać za tysiąc złotych.

Kiedy inspektorzy wezwali na miejsce policję kobieta zgodziła się oddać psa. – Nie chciała natomiast podpisać protokołu, że zrzeka się zwierzęcia – informuje Janusz Wójtowicz, rzecznik Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji. – Pies był rzeczywiście wychudzony. Jego stan nie jest to chyba efektem złej woli tej kobiety, ale raczej jej nieporadności. Może nie była w stanie zajmować się już tymi zwierzętami.

"Szarik” jest w tymczasowym domu.

Na tym interwencja obrońców zwierząt się jednak nie kończy. – Jutro chcemy zgłosić się do wójta gminy w sprawie odebrania tej kobiecie być może reszty zwierząt – zapowiada przedstawicielka Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt. – Sprawa trafi też do prokuratury.

Czytaj więcej o:
kasia
Katarzyna
Angie
(37) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kasia
kasia (31 lipca 2011 o 00:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zdjecia i nazwiska takich zwyrodnialcow powinny zostac podane do publicznej wiadomosci. Kobieta niezaradna? Zaradna na tyle, zeby probowac sprzedac psa.
A gdzie byli sasiedzi? Nikt nie zauwazyl, ze z pies umiera z glodu? Skoro nie chce zrzec sie psa, powinna zostac obciazona kosztami jego leczenia.
Rozwiń
Katarzyna
Katarzyna (28 lipca 2011 o 00:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Igor' timestamp='1311664479' post='506764']
Mam nadzieję że w takim razie nie możesz patrzeć na to jak jakiś wariat wchodzi nieproszony na czyjeś podwórko i krzywdzi właściciela kradnąc mu psa i jeszcze strasząc prokuraturą.

Logika zawiodła, tak więc musisz na pomoc wzywać metafizykę?

Spróbuj, a wtedy się okaże że jestem jednak co najmniej na tyle mądry żeby się odwiązać i samemu sobie dać jeść. Gdy to zobaczysz być może dotrze do ciebie że jednak są jakieś różnice pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem.
[/quote]


Wariat?? Jeżeli zwierzę jest krzywdzone to bardzo dobrze, że jest odbierane właścicielowi!!! Pies, kot i każde inne zwierze czuje ból. Człowiek biorą psa jest za niego odpowiedzialny i jeżeli nie traktuje go w taki sposób jak należy - bije, głodzi to bardzo dobrze, że idzie za to siedzieć.

Mnie logika nie zawodzi. Ciebie normalne myślenie zawodzi. Nie masz serca.

Akurat Ciebie natura obdarzyła w coś takiego jak ręce, zwiąże Ci je i zobaczymy czy sie uwolnisz i nakarmisz. Pies na łańcuchu nie ma możliwości rozwiązania się.
Rozwiń
Angie
Angie (26 lipca 2011 o 16:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Biedny Szarik... Mam nadzieję, że uda mu się wrócić do zdrowia. A ta kobieta... musi być albo chora, albo okrutna, żeby doprowadzić zwierzę do takiego stanu.
Rozwiń
Igor
Igor (26 lipca 2011 o 09:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Katarzyna' timestamp='1311632123' post='506701']
Ja w przeciwieństwie do Ciebie mam empatię i nie mogę patrzeć na krzywdę ani zwierząt ani ludzi.[/quote]
Mam nadzieję że w takim razie nie możesz patrzeć na to jak jakiś wariat wchodzi nieproszony na czyjeś podwórko i krzywdzi właściciela kradnąc mu psa i jeszcze strasząc prokuraturą.
Zwierze też stworzenie Boże.[/quote]
Logika zawiodła, tak więc musisz na pomoc wzywać metafizykę?
[quote]Sam jesteś niemądry, choć na usta cisną mi się zupełnie inne słowa. Może ja Cię przywiąże i przez miesiąc nie dam jeść? Będziesz zadowolony?

Spróbuj, a wtedy się okaże że jestem jednak co najmniej na tyle mądry żeby się odwiązać i samemu sobie dać jeść. Gdy to zobaczysz być może dotrze do ciebie że jednak są jakieś różnice pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem.
Rozwiń
Katarzyna
Katarzyna (26 lipca 2011 o 00:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Igor' timestamp='1311587427' post='506294']
Niemądra dziewczynko, pomyśl czasem zanim coś napiszesz, bo z twojego bełkotu można wywnioskować że rzeźników należało by zabijać. A wtedy nie było by kiełbaski na obiadek. Włącz myślenie, a może i do ciebie dotrze że zwierzę to tylko zwierzę i zrównywanie go z człowiekiem to nonsens.
[/quote]

Ja w przeciwieństwie do Ciebie mam empatię i nie mogę patrzeć na krzywdę ani zwierząt ani ludzi.
Zwierze też stworzenie Boże.
Sam jesteś niemądry, choć na usta cisną mi się zupełnie inne słowa. Może ja Cię przywiąże i przez miesiąc nie dam jeść? Będziesz zadowolony?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (37)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!