sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Chełm

Ogołocone drzewa w centrum Chełma. Urzędnicy: To zabiegi pielęgnacyjne

Dodano: 9 marca 2012, 09:48

Dla jednych takie przycięcie drzew to okaleczenie, dla innych sposób na poprawę ich zdrowotności i e
Dla jednych takie przycięcie drzew to okaleczenie, dla innych sposób na poprawę ich zdrowotności i e

Jest regułą, że każda wycinka drzew spotyka się ze społeczną reakcją. Tak też było, kiedy pilarze poprzycinali gałęzie na deptaku na ul. Lwowskiej.

Czytelnicy powiadomili nas o tym, że dorodne drzewa zostały usunięte także z sąsiedztwa budynku Powiatowego Inspektoratu Weterynarii przy ul. Zakątek. Mieszkańcom nie umknęły również działania pilarzy na ul. Hrubieszowskiej w obrębie lasu Borek. Ogałacają tam przydrożne drzewa z konarów niemal do samego pnia.

– Sami zobaczcie, jak zniszczyli te drzewa – użalił nam się telefonicznie jeden z Czytelników.

Tymczasem Irena Żółkiewski, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska UM Chełm zapewnia, że skoro wydała zgodę na wycinkę, to była to decyzja przemyślana i skonsultowana ze specjalistami z Regionalnej Dyrekcji ochrony Środowiska.

– W ciągu roku wydaję około 250 decyzji na wycinkę drzew – mówi Żółkiewski. – Przyznaję, że z roku na rok takich decyzji jest coraz więcej. Dotyczą przede wszystkim drzew obumarłych, bądź zagrażających życiu, zdrowiu, czy mieniu mieszkańców.

Pielęgnacja na deptaku

Dyrektor podkreśla, że na takie zabiegi pielęgnacyjne, jakie zostały wykonane na deptaku jej zgoda nie była potrzebna. Nie uważa też, że wykonawca przecinki dopuścił się błędów w sztuce. Drzewa po prostu trzeba pielęgnować tak ze względu na ich zdrowotność, jak i ze względów estetycznych.

W mieście najwięcej wniosków w sprawie wycinki drzew składa w Wydziale Ochrony Środowiska Zarząd Dróg Miejskich.

– W tym roku złożyliśmy już około 100 wniosków i na pewno sporządzimy kolejne– mówi Krzysztof Tomasik, dyrektor ZDM.

– Praktycznie we wszystkich zakątkach miasta są drzewa, które należy usunąć. Zapewniam, że zdrowych drzew nie wycinamy, bo i nikt by nam na to nie pozwolił. O tym, jak trudno uzyskać decyzję na wycinkę niech świadczy chociażby to, że na rozpatrzenie wniosku czekamy dwa miesiące.

W ubiegłym roku ZDM wyciął niewiele ponad 30 drzew, za to posadził około 600. – Nie wystarczy mieć decyzję na wycinkę, ale też trzeba mieć na ten cel pieniądze – dodaje Tomasik.

Zgodnie z przepisami za nielegalną wycinkę drzewa odpowiada nie sprawca, ale właściciel terenu. Jeśli zatem, w mieście, ktoś by usunął przydrożne drzewo, to i tak odpowiadał by za to… ZDM. Na takiej samej zasadzie w swoim czasie dyrektor Żółkiewska ukarała jedną z chełmskich wspólnot mieszkaniowych, chociaż to jeden z jej członków ściął drzewo bez wiedzy i zgody zarządu.

Za zlikwidowanie drzewa wydział nalicza opłaty. Zgodnie z taryfikatorem usunięcie wierzby mierzącej w obwodzie 60 cm trzeba zapłacić ponad 1,8 tys. zł. Ale już w przypadku wierzby liczącej w obwodzie 220 cm ta opłata rośnie do 15,6 tys. zł.

Nie nalicza się opłat za drzewa rosnące mniej niż 10 lat, bądź nie przekraczające 4 m wysokości, czy za niepożądane w środowisku topole. Bezpłatnie można także usunąć drzewo w związku z zamiarem rozbudowania domu na cele mieszkalne. Jeśli na cele gospodarcze, to wydział już wystawi rachunek.
Czytaj więcej o:
TomAsz
ciekawski :p
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

TomAsz
TomAsz (10 marca 2012 o 20:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oj, Gacku, Gacku, dobrze, że bronisz fachowości i profesjonalizmu, ale bez przesady. Tak wycięte drzewa będą przez długi czas szpetnym elementem wystroju miasta. Nie wiem, czy zauważyłeś, że nie dość iżprzeprowadzono "depilację" tym drzewom, to na dodatek te drzewa rosną krzywo, są już dość wiekowe. Może lepiej byłoby posadzić w ich miejsce nowe, może bardziej barwne drzewa. Nie wspomnę już o tym, że w polskich miastach jest na prawdę mało drzew. Warto byłoby rozpocząc przemyślaną akcję sadzenie nowych, pięknych drzew w centrum, jaki na pozostałych osiedlach miasta.
Rozwiń
ciekawski :p
ciekawski :p (10 marca 2012 o 20:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W takim razie, polecam, aby urzędnicy miejscy też zakosztowli "zabiegów pielęgnacyjnych" np.: na własnych włosach. ...może coś porzytecznego przyniesie taki zabieg ??
Rozwiń
Gość
Gość (9 marca 2012 o 17:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zobaczcie jak przycieli wierzby w Straży Granicznej przy bramie wjazdowej, zostały 2 kikuty.
Rozwiń
ree
ree (9 marca 2012 o 16:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na zachodzie takie cięcie nazywa się "ogławianie po polsku".Ewidentnie drzewa powinny być wymienione na inne , bardziej pasujące do deptaka podczas budowy tak jak to miało miejsce choćiażby w Lublinie (robinia akacjowa "umbraculifera").Ktoś mi napisze , kto jest odpowiedzialny za zieleń w tym mieście ? Bo porównując z innymi miastami także w Polsce można domniemnywać , że profesjonaliści to nie są.
Rozwiń
Gość
Gość (9 marca 2012 o 16:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To wiocha to i tak wiocha więc o co halo ło
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!