sobota, 10 grudnia 2016 r.

Chełm

Osiemdziesięciolatek idzie na studia

Dodano: 14 sierpnia 2001, 11:29

Przed dwoma laty Andrzej Masztalerz z podlubelskiej Elizówki zasłynął w całej Polsce jako najstarszy maturzysta. Żwawy osiemdziesięciolatek pytany wtedy o dalsze plany odpowiadał, że każdy chciałby mieć dyplom uczelni, tylko trzeba się najpierw rozpytać jak się na te studia idzie. Teraz zapisał się do Wyższej Szkoły Społeczno-Przyrodniczej
w Lublinie.



Urodził się w 1919 roku w Bystrzycy. Naukę rozpoczął w Szkole Podstawowej w Piotrkowie, ale skończył tylko pięć klas. Kiedy zaczęła się wojna szukał pracy w Lublinie, ale w czterdziestym roku Niemcy wywieŸli go na roboty. Tam ciężko pracował i często był bity przez swojego gospodarza. Po wyzwoleniu pieszo wracał do kraju.
Szkołę podstawową udało mu się skończyć kilka lat po wojnie, ale dalsza nauka nie szła mu już łatwo. Pan Masztalerz nie zniechęcał się jednak porażkami w kolejnych szkołach wieczorowych. Nie chcieli dać matury w jednej, rozpoczynał naukę w drugiej. W końcu trafił do szkół rolniczych w Kijanach.
Kilka lat temu skończył Zaoczne Technikum Ogrodnicze, ale na maturze się nie powiodło. Za drugim razem – też nie. Dopiero za trzecim razem uporał się z egzaminem dojrzałoœci. Chciał studiować w Akademii Medycznej, pamiętając swoją pracę w charakterze noszowego w szpitalu. Kariera lekarska okazała się jednak dla niego niedostępna.
Kilka lat temu wsiadł w pociąg, aby odnaleŸć miejsce wojennej tułaczki. Dotarł do Niemiec, ale tym razem nikt już nie chciał dać mu żadnej pracy. Wrócił do kraju, a teraz dzięki odszkodowaniu za przymusową pracę będzie mógł zdobyć upragniony dyplom.
– Wielokrotnie rozmawiałem z panem Masztalerzem w czasie rekrutacji – mówi Henryk Stefanek, kanclerz Wyższej Szkoły Społeczno-Przyrodniczej. – Miał pewne trudnoœci z napisaniem życiorysu, ponieważ nie mógł pomieœcić na naszym formularzu wszystkich wydarzeń ze swojego długiego życia. Trzeba więc było mu pomagać w wybraniu tych najważniejszych.
Œwieżo upieczony student upierał się, aby od razu zapłacić czesne za cały rok z góry. Uczelnia ma jednak zasadę, aby przyjmować wpłaty tylko za jeden semestr. Więc i od najstarszego kandydata na zaoczne studia w dziedzinie agrobiznesu przyjęto 50 zł wpisowego i 1700 zł czesnego. Wczeœniej jednak poproszony został o przeprowadzenie badań lekarskich potwierdzających jego zdolnoœć do dalszego kształcenia.
Rodzina nie podziela edukacyjnych pasji Andrzeja Masztalerza. Dziennikarzy wita niechętnie i najwyraŸniej nie jest zadowolona z rozgłosu, jaki swojej okolicy przynosi najstarszy polski student.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO