czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Chełm

Pies zagryzł swoją właścicielkę

Dodano: 10 stycznia 2010, 19:16

Stańków koło Chełma, niedziela, godz.14.30. 83-letnia Maria S. wychodzi z domu, żeby nakarmić psa. Mieszaniec rotwailera nagle wpada w furię. Rzuca się na swoją opiekunkę. Gryzie w głowę i szyję. Tak długo dopóki kobieta się rusza.

Mieszaniec był w domu Marii S. od kilku lat. To ona zwykle go karmiła. Pies był zamknięty w kojcu. Czasem domownicy go wypuszczali i nigdy nic złego się nie działo. Aż do dziś.

Pani Maria stawiając w kojcu miskę z jedzeniem prawdopodobnie nie domknęła drzwi. Odwróciła się i ruszyła w stronę domu. Pies wymknął się z kojca i ruszył za nią. Dogonił ją po jakiś 20-metrach, przy studni.

– Krzyki kobiety usłyszała jej córka – mówi dyżurny chełmskiej policji. Wybiegła na dwór i próbowała odciągnąć psa od leżącej na ziemi matki.

Nie pomógł ani kołek ani przyniesiony z domu nóż. Pies wpadł w szał. Gryzł staruszkę po twarzy i szyi.

– Córka pani Marii wołała o ratunek i usłyszał to sąsiad – mówi Zenon Skibiński, sołtys Stańkowa. - Dopiero z jego pomocą udało się odciągnąć psa i zamknąć go w kojcu.

Rodzina wezwała pogotowie. Na miejsce przyjechała karetka, która była najbliżej, bez lekarza. Okazało się, że na ratunek nie ma szans. Wezwano drugi zespół z lekarzem, aby stwierdzić zgon.

– Różne rzeczy w życiu widziałem, ale ten wypadek był po prostu makabryczny – mówi Waldemar Fiuk, zastępca dyrektora ds medycznych w chełmskim pogotowiu, który był na miejscu tragedii.

Kobieta prawdopodobnie się broniła, bo miała złamane ramię i praktycznie poszatkowane przedramię. Ale nie to było przyczyną śmierci. Miała liczne obrażenia głowy i szyi. Na szyi głębokie rany, jakby pies zacisnął na niej szczęki. Prawdopodobnie umarła bardzo szybko.

– Prawdziwa tragedia – mówi sołtys Skibiński. – To była taka dobra kobieta. Zdrowa jak na swoje lata, pogodna. I taka straszna śmierć ją spotkała. Zginęła przez własnego psa.

Dlaczego pies zaatakował swoją opiekunkę? Jak mówią świadkowie, gdy zamknięto go w kojcu po jego agresji nie pozostał nawet ślad. Pies był spokojny. Nawet merdał ogonem. Nie wiadomo jeszcze, co się z nim stanie. Na razie będzie pod obserwacją lekarza weterynarii.

Czytaj więcej o:
polak
OBROŃCZYNI KOTÓW
Misia
(47) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

polak
polak (28 stycznia 2011 o 22:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jest tak gdy człowiek jest nieodpowiedzialny.
Nie ma durnych psów są durni właściciele spotykający się z psem z okazji karmienia i traktujących je jak świnie i inną trzodę chlewną.
Napisała też miłośniczka kotów.
Koty są w domu w cieple,głaskane.
Głupia miłośniczko kotów powiedz mi czy ten pies był głaskany czy był dziki.
Ja widziałem dzikie koty .
Rozwiń
OBROŃCZYNI KOTÓW
OBROŃCZYNI KOTÓW (28 stycznia 2011 o 19:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I ludzie twierdzą że to pies jest ich najlepszym przyjacielem . Nie współczuje temu kundlowi ,ale za to żal i smutek mnie ogarnia gdy widzę że coraz więcej jest informacji ze Pies zagryzł dziecko , Pies śmiertelnie pogryzł kobietę ;(
I to ma niby być przyjaciel ? a czy kiedykolwiek słyszeliście że Kot kogoś zabił zagryzł ?? No raczej nie , więc dlaczego ich tak nie znosicie ? Bo nie zawsze lubią jak je głaszczesz , a ty lubiłbyś gdyby cały czas ktoś cie głaskał ? Jeśli ty będziesz kochał kotka to i on będzie cie kochał , a ludzie zamiast docenić to że są tak miłe kochane i delikatne uczą dzieci że mogą z nimi robić wszystko rzucać po ścieniając , do basenów , do toalet .
Ja osobiście nie chciała bym być workiem który można rzucać . Zastanówcie się nad tym czy warto tak nie znosić te piękne stworzenia . Warto ?
Rozwiń
Misia
Misia (20 stycznia 2011 o 01:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ta kobieta była ku*** chora psychicznie to po pierwsze...
stwierdzam tak, że nie dziwię się temu psu .
zamykac go na całe życie w kojcu nikt nie z nim nie bawił tylko dostawał jedzenie i siedział sam...
jasne, że szkoda tej kobiety ale sama na to za pracowała sobie .
mogła trochę wiecej czasu poświęcac temu psu, a nie na 24h siedział sam..
BIEDNY PIESEK .
Rozwiń
Olek
Olek (14 listopada 2010 o 17:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[font="Times New Roman"][center] Jak idotka trzymała takiego psa w kojcu to się nie dziwię że ją u żarł. Zamknijcie się w kojcu albo na łańcuchu i siedźcie tam cale życie. Zobaczymy jacy szczęśliwi będziecie później. Wszystkich takich idiotów (męczących zwierzęta) należy wybić! Ta staruszka nie powinna mieć takiego psa, no może małego pieska ale trzeba psa wychować jak dziecko. Wstyd mi za ludzi![/center][/font]
Rozwiń
monetus
monetus (12 stycznia 2010 o 15:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znałem tą kobietę, mieszkam w tej samej wsi. Coś niesamowitego, kto by się spodziewał. podobno wyglądało to strasznie, wyrwane/wygryzione włosy z czaszki. Aż trudno mówić. ***
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (47)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!