czwartek, 19 października 2017 r.

Chełm

Pijacki bilans weekendu: Kilkanaście awantur i czterech niedoszłych samobójców

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 listopada 2010, 16:12
Autor: bar

Takiej soboty i niedzieli krasnostawscy policjanci jeszcze nie mieli. Przyszło im kilkanaście razy wyjeżdżać do awantur domowych. W czterech przypadkach musieli zabierać sprawców zamieszania do wytrzeźwienia, gdyż grozili popełnieniem samobójstwa.

Najpierw późnym wieczorem w Gorzkowie, po powrocie do domu pijany mężczyzna zaczął mieć pretensje do swoich bliskich. W pijanym widzie jego rodzinne kłopoty urosły do takich rozmiarów, że zaczął odgrażać się, że targnie się na swoje życie.

W obawie, że mężczyzna może być do tego zdolny, domownicy wezwali na pomoc policję. W efekcie trzeźwieć przyszło mu w policyjnym areszcie.

W Żulinie dwóch znajomych umówiło się u jednego z nich na wódkę. Z kieliszka na kieliszek przyjacielska biesiada zaczęła przybierać formę sporu o majątek. Doszło do tego, że mężczyźni zaczęli skakać sobie do oczu i wzajemnie sobie wygrażać, czego to jeden drugiemu nie zrobi. W końcu domownicy, nie mogąc opanować sytuacji i w trosce również o własne bezpieczeństwo zdecydowali się sprowadzić policyjny patrol. No i awanturnicy noc spędzili w oddzielnych celach.

Równie poważnie dyżurny z krasnostawskiej komendy potraktował telefon od zdesperowanej mieszkanki Izbicy. Kobieta poinformowało go, że jej synowa właśnie wróciła pijana do domu, wszczęła awanturę i grozi jej podpaleniem mieszkania. Niedoszłej podpalaczce przyszło dojść do siebie w Izbie Wytrzeźwień w Zamościu.

– Oczywiście nie sposób było też zlekceważyć telefon od mężczyzny twierdzącego, że jego pijany kolega chce się powiesić – mówi Jacek Deptuś z KPP w Krasnymstawie. – On też został przewieziony do Izby Wytrzeźwień.

Samobójstwem groził także mieszkaniec Krasnegostawu, którego policjanci ukarali mandatem za to, że na ulicy pił alkohol i zachowywał się wulgarnie. Przez to, zamiast wrócić spokojnie do domu, także spędził noc w izbie.

Innego rodzaju charakter miała kolejna domowa interwencja. Mieszkanka Krasnegostawu powiadomiła dyżurnego, że do jej 17-letniej córki przyszło trzech mężczyzn. Pobili ją i na odchodnym jeszcze ukradli jej telefon komórkowy.

– W związku z tym zdarzeniem zatrzymaliśmy już 28-letniego napastnika – mówi Deptuś. – Odzyskaliśmy też telefon. Jeszcze ustalamy jego kompanów.

To tylko najbardziej charakterystyczne domowe interwencje z soboty i niedzieli. W pozostałych przypadkach widok munduru i perswazje ze strony funkcjonariuszy wystarczały, aby przywrócić porządek w domowych zaciszach.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
sami swoi
Zamościanin
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sami swoi
sami swoi (16 listopada 2010 o 15:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
łot kargule i pawlaki psia ich mać,walka o majątek,a kto to taki bojowy????
Rozwiń
Zamościanin
Zamościanin (15 listopada 2010 o 21:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego jak widzę flaszkę na zdjęciu to myślę o Chełmie? Aaaa zbliżają się wybory Kto to ma sprawę w sądzie za kupowanie głosów..
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!