poniedziałek, 23 października 2017 r.

Chełm

Po naukę tylko do Lublina

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 listopada 2001, 16:01

Henryk Plizga, przynajmniej od czasu do czasu, z wózka inwalidzkiego chciałby przesiadać się za kierownicę samochodu. Niestety nie ma możliwości zrobienia prawa jazdy.

Nasz Czytelnik po kilku rozmowach z osobami szkolącymi kierowców jest bezradny. Nikt nie potrafi mu pomóc lub wskazać, gdzie mógłby nauczyć się jeździć samochodem.
– Brat podarował mi swojego malucha. Auto może niezbyt nowe, ale dla mnie to prawdziwe dobrodziejstwo – mówi H. Plizga. – Ponieważ od urodzenia nie mam władzy w nogach musiałem przystosować sobie samochód. Znajomy mechanik zupełnie za darmo zamontował mi przy kierownicy specjalną dźwignię. Teraz już mógłbym pójść na kurs jazdy i korzystać z samochodu. Pojechałbym na zakupy, zawiózł żonę do pracy. Czułbym się potrzebny, aktywny. Nie byłbym zamknięty w obrębie swojego podwórka i swojej ulicy.
Chcąc pomóc naszemu Czytelnikowi skontaktowaliśmy się z kilkoma firmami szkolącymi kierowców działającymi na lokalnym rynku. Niestety potwierdziły się nasze obawy, żadna z nich nie dysponuje samochodem dostosowanym do potrzeb osoby niepełnosprawnej z dysfunkcją narządów ruchu. – Naprawdę rzadko trafiają do nas takie osoby i nie opłaca nam się po prostu wydawać pieniędzy na przystosowywanie samochodu – padała odpowiedź.
– Mógłbym uczyć jazdy osobę niepełnosprawną, ale na jej samochodzie. Ze względów bezpieczeństwa takie auto musi być wyposażone w dodatkowy hamulec dla instruktora. Taką przeróbkę kursant i właściciel samochodu musiałby wykonać na własny koszt. A czy mu się to opłaci? – pyta Andrzej Folusz, szef firmy „Silwer”.
Samochodem ze specjalnym lewarkiem przy kierownicy umożliwiającym ręczne wysprzęglanie i hamowanie nie dysponuje także Ośrodek Ruchu Drogowego w Chełmie, gdzie egzaminuje się kandydatów na kierowców. Niemniej jednak niepełnosprawny może tam zdać egzamin jadąc swoim autem. Teresa Dobosz, główna księgowa w ośrodku podpowiedziała, że nasz Czytelnik najbliżej będzie miał do Lublina, gdzie takie szkolenie proponuje m. in. firma Macieja Kulki.
– To dla mnie zdecydowanie za daleko. Ktoś musiałby mnie wozić do Lublina i to wiele razy. To zbyt duży problem i wcale niemałe koszty – martwi się H. Plizga.
Barbara Kubisiak z Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej UM w Chełmie doradziła, by zainteresowany zgłosił się do Powiatowego Urzędu Pracy. Jeśli, jako niepracujący zostanie zarejestrowany jako poszukujący pracy, będzie mógł skorzystać ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. PUP ma w takiej sytuacji możliwość zrefundowania mu kosztów szkolenia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!