środa, 23 sierpnia 2017 r.

Chełm

Podrzucanie śmieci sąsiadom - plaga w mieście

Dodano: 8 lipca 2009, 13:49
Autor: Monika Mojsym

Plastikowe worki pełne resztek jedzenia, brudne opakowania, obcięte włosy i larwy robaków. To nie miejskie wysypisko, ale zaułek między dwoma budynkami w samym centrum Chełma.

- Załamałem ręce, gdy zobaczyłem ten widok. Obok budynku leżało kilkanaście worków ze śmieciami. Na pewno nie przynieśli ich robotnicy, którzy ocieplają ściany - skarży się Stanisław Senkowski, prezes Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" i zarządca budynku "Europa" przy ul. Krzywej. - Trzeba nie mieć wstydu, żeby zachowywać się w taki sposób.

Urosła już całkiem spora góra śmieci. Senkowski przejrzał zawartość worków. Znajdują się w nich resztki jedzenia, pudełka po pizzy i duże opakowania po artykułach żywnościowych, jakie są używane w lokalach gastronomicznych. Są też ścięte włosy i pojemniki po kosmetykach fryzjerskich.

- Niewiele brakuje, żeby zalęgły się tu też szczury. Bo larwy robaków już są - denerwuje się Senkowski. - Przecież niedaleko mieszkają ludzie, są lokale i sklepy.

Prezes tych, co wyrzucają śmieci na jego posesję nazywa po imieniu. - Ci, którzy to robią są najzwyczajniej bezczelni i pazerni. Mam nadzieję, że nie będzie problemu z ustaleniem czyja to sprawka. Postaram się, żeby ich ukarano. Powiadomiłem już Straż Miejską.

Za podrzucanie śmieci na czyjąś posesję grozi nawet pięciusetzłotowy mandat. W tym roku strażnicy w ten sposób ukarali już około pięciu osób. - Wydaje się, że to niewiele, ale to nauczka dla tych, którzy myśleli, że będą bezkarni - mówi Tadeusz Ordyniec, komendant Straży Miejskiej. - Wbrew pozorom, ustalenie śmieciarzy nie jest takie trudne.

Ordyniec obiecał, że zainteresuje się sprawą. - Niestety, jeżeli nie uda się znaleźć winnych, to obowiązek posprzątania spocznie na zarządcy budynku. Wtedy możemy mu tylko doradzić, żeby ogrodził teren i w ten sposób uniemożliwił zanieczyszczanie obiektu - dodaje komendant.

Za ewentualne zagrożenie epidemiologiczne również odpowiada właściciel obiektu. - Sanepid może tylko zmusić zarządcę do posprzątania - wyjaśnia Elżbieta Kuryk, rzecznik prasowy chełmskiego sanepidu. - Gdyby zaistniało jakieś zagrożenie, to on zostanie ukarany.
Czytaj więcej o:
zXC
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zXC
zXC (8 lipca 2009 o 21:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"W tym roku strażnicy w ten sposób ukarali już około pięciu osób." - A tak na prawdę to 4 i pół, no może 4,75.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!