wtorek, 17 października 2017 r.

Chełm

Powiatowa wojna futbolowa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 marca 2006, 17:39

Niewielkimi plakacikami rozwieszonymi w całym mieście zwołują się kibice Chełmianki. Celem jest niedzielny wyjazd na mecz z Unią Hrubieszów. Spotkanie, podczas którego burdy kibiców są niemal pewne.

Najzagorzalsi kibice będą jednak rozczarowani. Mecz za sprawą warunków atmosferycznych został po raz kolejny odwołany. - To spotkanie rozegramy dopiero 4 kwietnia - zapowiada Krzysztof Zieliński, kierownik drużyny Chełmianki.
Przesunięcie terminu nie zmienia jednak faktu, że najbliższe spotkanie Chełmianki i Unii dostarczy sporo emocji przede wszystkim siłom porządkowym. Kibice obu klubów zaliczają się nawzajem do grupy "kos”, a więc wrogów, których zwalczać należy wszelkimi sposobami. W tych barbarzyńskich porachunkach pseudokibice mają już na sumieniu zniszczone autokary i radiowozy. Liczby osób, które po kolejnych spotkaniach odniosły obrażenia, nikt nawet nie próbuje liczyć.
- Nasza rola w tym wszystkim jest żadna - twierdzi Zieliński. - Nie ma klubu kibica, na który moglibyśmy mieć wpływ. Oni sami się organizują. Klub może tylko ściśle współpracować z policją, która zabezpiecza to co dzieje się poza stadionem.
Zdaniem kierownika drużyny, władze Chełmianki mogą jedynie zaapelować do kibiców o unikanie awantur i zachowanie zdrowego rozsądku. Kibice jednak robią swoje i w sposób planowy. Po prostu telefonicznie ustawiają walki już poza stadionami. Najczęściej gdzieś na trasie pomiędzy Hrubieszowem a Chełmem. Z informacji publikowanych w Internecie wynika, że w walkach udział bierze 9-10 kiboli.
- Bez względu na ostateczny termin tego meczu będziemy do niego przygotowani - mówi nadkomisarz Henryk Marciniak, rzecznik prasowy komendanta chełmskiej policji. - Jakie ostatecznie środki zastosujemy w przypadku tego meczu, będzie wiadomo bezpośrednio przed jego terminem.
Z zapowiedzi nadkomisarza Marciniaka wynika, że jeżeli policja otrzyma informację o ewentualnym ustawieniu bójki na trasie, kibice dostaną eskortę. - Nie będzie łatwo - przyznaje jeden z kibiców Chełmianki.

Z nieoficjalnej strony www. „Unii”

- Na mecz do Chełma jedziemy w 30 (środa i ch... pogoda).Na stadion wjeżdżamy ok 15min po rozpoczęciu meczu. Chełmianki w młynie ok 40. Dajemy im znak żeby do nas zadzwonili w celu ustawienia się na solówki 10 na 10 na trasie. Niestety Chełmianka odmawia i chcą walczyć w czasie meczu na murawie, co jest niemożliwe gdyż jesteśmy obstawieni przez psy. W drugiej połowie meczu gdy nasi piłkarze zdobywają 3 bramkę Chełmianka przeskakuje przez płotek ale nie zrobili nawet dwóch kroków gdyż zatrzymuje ich policja. Na pięć minut przed zakończeniem meczu policja nas wyprowadza. Mieliśmy nadzieję że Chełmianka jeszcze zadzwoni ale telefon milczał. Po za tym Chełmianka odpaliła kilka rac i mieli baloniki, szkoda tylko że nie doszło do długo przez nas oczekiwanego starcia. s
(Pisownia oryginalna)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!