sobota, 21 października 2017 r.

Chełm

Promocja po chełmsku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 grudnia 2005, 20:37

Prawie trzy tysiące złotych miesięcznie płaci samorząd Chełma prywatnej agencji promocyjnej. Za co? W listopadzie agencja rozesłała do mediów informację o tym, że prezydent miasta wyjechał na trzy tygodnie do USA.

Umowę z lubelską Agencją Cumulus podpisano na trzy ostatnie miesiące tego roku. Jak zapewnia Grzegorz Orzeł, dyrektor Wydziału Promocji i Rozwoju, chodzi o okres próbny. Dokument podpisano bez procedur przetargowych, na podstawie oferty złożonej przez agencję. – Chełmskie władze ostro jednak z nami negocjowały – podkreśla Jan Matysik, dyrektor zarządzający Cumulusa. – Stanęło na 2450 zł netto miesięcznie. To naprawdę niewiele za usługi public relations.
Zdaniem Matysika, władzom Chełma należy się pochwała za poszukiwanie nowych metod promocji miasta. Dyrektor Orzeł zapytany o celowość zatrudnienia agencji odpowiedział na piśmie, że chodzi o wykorzystanie „instytucji zewnętrznej do promocji miasta na łamach prasy ogólnopolskiej, antenie ogólnopolskich stacji telewizyjnych i radiowych. W ten sposób Urząd Miasta Chełm poszukuje coraz nowszych dróg promowania naszego miasta jako atrakcyjnego miejsca dla inwestorów i turystów”.
Na razie, zdaniem Tomasza Żmudzkiego, asystenta prezydenta Chełma, agencja znakomicie się sprawdziła. W październiku skutecznie rozpropagowała informację o uruchomieniu w mieście nowoczesnego monitoringu. – To oni zainteresowali tą sprawą ogólnopolskie stacje telewizyjne – twierdzi Żmudzki.
O listopadowych działaniach agencji na rzecz Chełma wiadomo niewiele. Matysik enigmatycznie mówi tylko o serii spotkań w redakcjach poważnych ogólnopolskich tygodników. Czy odniosą jakiś skutek, będzie wiadomo za kilka miesięcy. Wygląda więc na to, ze listopadowa praca, to wspomniany wyżej list elektroniczny informujący o wyjeździe prezydenta Krzysztofa Grabczuka do USA.
Na internetowej stronie agencji Cumulus znajduje się lista jej klientów. Chełma na niej nie ma, ale można odnaleźć Puławy. – Dwa lata temu ta agencja szkoliła nas na zlecenie i za pieniądze holenderskich partnerów finansujących wydanie Informatora Miejskiego – mówi Agata Majcher, p.o. kierownik Wydziału Promocji Urzędu Miasta. – O stałej współpracy z jakąkolwiek agencją tego typu nie ma jednak absolutnie mowy.
Także Rudolf Somerlik, dyrektor gabinetu prezydenta Białej Podlaskiej, kategorycznie odżegnuje się od jakiejkolwiek współpracy z agencjami promocyjnymi. – Nie zatrudniamy takich firm – usłyszeliśmy także w biurze prasowym Urzędu Miasta Lublin.

Na promocję nie brakuje

Wydział Promocji i Rozwoju zatrudnia 8 osób.
Trzy spośród nich mają w zakresie swoich obowiązków sprawy związane z rejestracją działalności gospodarczej. Dodatkowo na bieżąco pracują w nim stażyści.
Wydział dysponował w tym roku budżetem w wysokości 300 tys. zł. Kwota ta nie uwzględnia pieniędzy pochodzących z programów unijnych.
Kontaktami z mediami zajmuje się Teresa Wolik-Dubaj, rzecznik prasowy prezydenta oraz Tomasz Żmudzki, asystent prezydenta miasta.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!