wtorek, 24 października 2017 r.

Chełm

Prywatna inicjatywa górą

  Edytuj ten wpis
Autor: Anna Cykier

We Włodawie i Wyrykach nie będzie publicznych ośrodków zdrowia. Radni powiatowi storpedowali pomysł dyrekcji szpitala, która chciała rozszerzyć swoją działalność. Dyrektor Andrzej Wiśniewski twierdzi, że rada broni interesu właścicieli prywatnych przychodni.

Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej we Włodawie we wrześniu stanął do przetargu na prowadzenie przychodni w Wyrykach. I przetarg wygrał. Dyrektor Andrzej Wiśniewski umowę na dzierżawę ma w ręku, ale nic więcej zrobić nie może. Nie wystara się o powiększenie kontraktu szpitalnego o dodatkowe 300 tysięcy zł, bo okoniem stanęli radni. W piątek, kiedy był ostatni termin, żeby podjąć decyzję o rozszerzeniu działalności szpitala, zdjęli ten punkt z obrad sesji Rady Powiatu. Zrobili to na wniosek dwóch lekarzy, którzy zmonopolizowali podstawową opiekę zdrowotną we Włodawie.
– Wygląda na to, że powiat nie potrzebuje pieniędzy, skoro radni głosują przeciwko – mówi Andrzej Wiśniewski, dyrektor SP ZOZ we Włodawie. – Ta rada broni interesów prywatnych właścicieli przychodni. Innego wytłumaczenia nie widzę.
Wiśniewski uważa, że jego plany pokrzyżowali dwaj radni: Henryk Doroszuk i Jerzy Makowski, na co dzień lekarze i właściciele dwóch przychodni medycyny rodzinnej we Włodawie. Dla nich powstanie kolejnej przychodni oznaczałoby utratę pacjentów, a co za tym idzie, dość pokaźnych zysków.
– Przeciwko tej uchwale było aż dziewięciu radnych, a to o czymś świadczy – broni się Jerzy Makowski. – Skoro cztery lata temu zachęcano nas do przejęcia podstawowej opieki zdrowotnej, bo taka działalność w szpitalach generowała długi, to dlaczego teraz mamy być stratni? Zainwestowaliśmy mnóstwo pieniędzy. Zaciągnęliśmy potężne kredyty. Jeżeli za rok szpital stwierdzi, że prowadzenie przychodni się nie opłaca, to co wtedy? Nas już nie będzie, a medycyny rodzinnej nie da się odbudować.
Wójt gminy Wyryki o decyzji włodawskich radnych dowiedział się od Dziennika. – Według mnie radni zachowali się niepoważnie. Na ogłoszenie drugiego przetargu nie mamy już czasu. Dla nas to poważny problem – mówi Zbigniew Rymkiewicz. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!