czwartek, 19 października 2017 r.

Chełm

Przemytników zawiodło szczęście, celników nie zawiódł rentgen

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 lipca 2009, 14:58

Kolejne trafienie celników. Funkcjonariusze udaremnili przemyt 25 tysięcy paczek papierosów. Kontrabanda ukryta była w dwóch ciężarówkach przewożących odpady hutnicze.

Samochody wiozły ładunek tzw. szlaki do Niemiec. Na przejściu granicznym w Dorohusku zostały skontrolowane przy pomocy urządzenia rentgenowskiego. Choć kierowcy zapewniali, że nic na sumieniu nie mają, kontrolujący nie dali się zwieść.

Gdy na monitorze pojawił się wynik prześwietlenia, celnicy nie mieli już wątpliwości, że w samochodach jest coś więcej, niż tylko deklarowany ładunek.

– Okazało się, że w wielkich, kilkusetkilogramowych workach są nie tylko odpady hutnicze – mówi Marzena Siemieniuk, rzecznik prasowy Izby Celnej w Białej Podlaskiej. – Już po opróżnieniu pierwszego było wiadomo, że ukryto tam jeszcze papierosy: kilkaset paczek w każdym worku. W sumie aż 25 tys. paczek o szacunkowej wartości rynkowej 200 tys. zł.

Ukraińscy kierowcy Oleksander B. i Ilija B., z których jeden jest jednocześnie właścicielem pojazdów, odmówili składania wyjaśnień. W związku z próbą przemytu i narażeniem skarbu państwa na uszczuplenia podatku w kwocie blisko 270 tys. zł, przeciwko mężczyznom wszczęto sprawy karne skarbowe.

Kierowcy skorzystali z prawa do dobrowolnego poddania się odpowiedzialności. Na poczet kary grzywny mają wpłacić po 20 tys. zł.

Do zdarzenia doszło w weekend, ale jak tłumaczy Siemieniuk, z uwagi na konieczność zachowania tajemnicy służbowej o sprawie celnicy mogli poinformować dopiero teraz.

Większe ilości papierosów przemytnicy ukrywają nie tylko w ciężarówkach, ale także autokarach, samochodach osobowych i pociągach. Często wykorzystują do tego celu skrytki konstrukcyjne. Czasem jednak, tak jak w tym przypadku, kontrabandę ukrywają w ładunku.

Bez względu na to, czy kontrabanda jest w skrytce, czy też w ładunku, nie pozostanie nie zauważona, jeśli samochód zostanie prześwietlony. A wszystkie cieżarówki przejeżdżające przez przejście w Dorohusku są właśnie w taki sposób sprawdzane.

Stacjonarne urządzenie rentgenowskie na tym przejściu działa od kilku lat. – I sprawdza się znakomicie – mówi Siemieniuk. – Ten sprzęt w połączeniu z wprawnym okiem funkcjonariuszy obsługujących monitor nie dają przemytnikom żadnych szans.

Nie wiadomo, czy ukraińscy kierowcy o tym nie wiedzieli, czy też liczyli na szczęście.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~młody~
GEM
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~młody~
~młody~ (15 lipca 2009 o 14:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak jest biorą w łape jak sie tylko da... Ciekawe co robią z tymi pieniędzmi co wpłacaja na poczet grzywny,przeciez to takie duze sumy 20tys... Nie dosc ze zabieraja ludziom papierosy,wlepiaja mandaty to jeszcze sami je pozniej za plecami sprzedaja... TAKIE PRAWO!!!
Rozwiń
GEM
GEM (14 lipca 2009 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Są sposoby i na rentgen, aż dziw bierze że czarnuchy nie wpadli na to, sposób prosty i genialny i najważniejsze skuteczny. A pan T. bierze w łape ile się da, ale tylko od ukraińców.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!