czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Chełm

Przykuł dziecko łańcuchem do bramy. Sąsiedzi nie reagowali

Dodano: 3 sierpnia 2017, 20:56

Zdjęcie czteroletniego chłopca przykutego łańcuchem do bramy pokazała pracownikom Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Rejowcu Fabrycznym matka chłopca. Ojciec dziecka został już aresztowany. Nie potrafił wytłumaczyć śledczym dlaczego to zrobił

– Do dzisiaj mam to zdjęcie przed oczami – mówi Beata Dendera, kierownik GOPS w Rejowcu Fabrycznym. – W całej swojej ponad 20-letniej karierze zawodowej jeszcze się z czymś podobnym nie spotkałam. Trudno się otrząsnąć po takim doświadczeniu.

Zdjęcie czteroletniego chłopca przykutego łańcuchem do bramy pokazała pracownikom Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej mieszkanka jednej ze wsi w gminie Rejowiec Fabryczny.

Po wizycie Anety O. pracownicy GOPS założyli ojcu dziecka niebieską kartę. To skutkowało powołaniem w gminie Zespołu Interdyscyplinarnego, którego zadaniem było zbadanie sytuacji w rodzinie.

– Wcześniej rodzina uchodziła za wręcz przykładną – opowiada Dendera. – Rodzice, oboje bezrobotni, korzystali z pomocy społecznej. Nie docierały do nas żadne sygnały, że może tam być problem alkoholowy czy przemoc – zapewnia.

19 lipca, czyli w dniu wizyty Anety O., GOPS skierował pismo do krasnostawskiego Sądu Rodzinnego i Nieletnich o wgląd w sytuację czterolatka. 25 lipca o sprawie została zaalarmowana też policja, a trzy dni później także prokuraturę. Reakcja służb była natychmiastowa.

– Obraz dziecka przykutego łańcuchem do bramy wciąż jest dla mnie dużym obciążeniem – mówi Agnieszka Marzec – Bzowska, przewodnicząca Zespołu Interdyscyplinarnego. – Gwoli sprawiedliwości nie uzyskaliśmy informacji, że chłopczyk był wcześniej w podobny sposób więziony. Nie zdobyliśmy też dowodów świadczących o tym, że Marcin O. miał znęcać się nad rodziną.

Marcin O. (l. 34) został zatrzymany. Na wniosek prokuratora sąd tymczasowo go aresztował na okres trzech miesięcy.

– Marcin O. nie przyznał się, że znęcał się nad żoną i dziećmi – mówi prokurator Michał Wolski, – Przyznał się natomiast, że przykuł dziecko łańcuchem za nóżkę do bramy. Miał to zrobić tylko raz. Nie potrafił wyjaśnić, czym się przy tym kierował.

W toczącym się śledztwie prokuratura zamierza przesłuchać szereg świadków.

Dlaczego nikt z sąsiadów czy przechodniów nie zareagował na widok czterolatka przykutego łańcuchem do bramy?

– W środowiskach wiejskich niektóre zachowania są tolerowane – komentuje Wolski. – Ponadto prawdopodobnie dziecko było więzione krótko. Po zdecydowanej interwencji matki ojciec uwolnił chłopca.

Nadal jednak szukamy świadków, którzy mogli widzieć dziecko przykute do ogrodzenia.

Zobacz także:

QUIZ

Sprawdź, czy możesz zostać prawdziwym rolnikiem

Czytaj więcej o: Rejowiec Fabryczny
Ja
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(53) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ja
Ja (2 dni temu o 13:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba Anetka a nie sąsiadka ;) żal D... Ściska  że w domu z dziećmi siedziała. Niech zrobi jeszcze czwarte z przydupasem to na pewno się ruszy... 
Rozwiń
Gość
Gość (9 sierpnia 2017 o 09:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sąsiedzi to też zwyrodnialcy. Nie pomogli bezbronnemu dziecku ich kara też nie ominie.
Rozwiń
Gość
Gość (8 sierpnia 2017 o 08:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy to była rodzina katolicka?
Rozwiń
Gość
Gość (5 sierpnia 2017 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego nikt nie zapyta o zdanie tego dzieciaczka ?! Czy działa się mu krzywda , czy ojciec zrobił coś nie tak , czy zrobił to celowo na siłę . Dlaczego ?! Pytam dlaczego chłopczyk ma 4 lata potrafi powiedzieć cokolwiek ! Czy to zdjęcie ukazuje że chłopczyk placze ma smutną minę ?
Rozwiń
Życzliwa Duszyczka:)
Życzliwa Duszyczka:) (5 sierpnia 2017 o 10:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rodzina jest mi bardzo znana zarówno z jednej jak i z drugiej strony,może i mąż nie jest ideałem ale  żona też za specjalnie nie świeci przykładem wiernej,wszyscy którzy znają tą rodzinę doskonale o tym wiedzą jaka jest. 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (53)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!