czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Chełm

Rodzice nie oddają szkół bez walki

Dodano: 11 lutego 2008, 17:56

Mieszkańcy Dołhobród, Holeszowa i Dańców przegrali pierwszą batalię o zachowanie szkół.

Spośród 15 radnych ośmiu poparło stanowisko wójt, która dąży do utrzymania jednej szkoły w samej Hannie.


Zdaniem mieszkańców Dołhobród, ich szkoła to jedno z niewielu miejsc w gminie, gdzie koncentruje się życie tamtejszej społeczności. Po lekcjach młodzież przychodzi tam na treningi. Kiedy we wsi był punkt skupu mleka, zbierali się w niej producenci. Właśnie tam obchodzony był Dzień Babci i Dziadka czy chrzest strażackich samochodów.

- Jeśli szkoły zostaną zlikwidowane, to ich budynki nadal będą służyły miejscowym - zapewnia wójt Grażyna Kowalik. - Dalsze ich utrzymywanie to nic innego, jak skazanie ich na wegetację.

Kowalik przez lata dyrektorowała szkole w Holeszowie i wszystkie problemy gminnej oświaty zna od podszewki. Pamięta, że szkołę w Dołhobrodach budowali mieszkańcy i wie, że mają do niej szczególny sentyment. Jednakże czasy się zmieniają, dzieci ubywa i gminy nie stać już na zapewnienie wszystkim czterem placówkom odpowiedniego nadzoru pedagogicznego, logopedy, psychologa czy specjalistów gotowych poprowadzić zajęcia korekcyjno-kompensacyjne. Nie ma też pieniędzy na jakiekolwiek zajęcia pozalekcyjne.

- Czy to my jesteśmy winni, że gmina jest zadłużona - pyta Ewa Zubelewicz. - Uważamy, że winę ponoszą byli i obecni gospodarze. Jeśli wójt szuka teraz sposobów na poprawienie gminnych finansów, to niech nie robi tego społecznym kosztem.

Rodzice uważają, że zabrane z trzech szkół dzieci nie pomieszczą się w placówce w Hannie. Nie wierzą też, że znajdą w niej pracę wszyscy nauczyciele z Dołhobród, Dańców i Holeszowa.

- W sąsiednich Sławatyczach też jest już tylko jedna szkoła i wszystkim to wyszło na dobre - twierdzi Kowalik. - Będę dotąd rozmawiała z rodzicami, aż przekonam ich do swoich rozwiązań. A jakich argumentów użyje? - Obiecam nowoczesną, dobrze wyposażoną szkołę z wykwalifikowaną kadrą. Także pieniądze na zajęcia pozalekcyjne.

Rodzice też chcą postawić na swoim. Zaprosili radnych do szkoły w Dołhobrodach, aby przeciągnąć ich na swoją stronę. Jeśli to nie pomoże, gotowi są wszcząć procedury, których celem będzie odwołanie rady.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!