niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Chełm

Skalkulowane straty

Dodano: 17 marca 2006, 20:39

Droga Włodawa-Kołacze przeszła w ubiegłym roku gruntowny remont. Beztroska jej gospodarza spowoduje, że na wiosnę remont trzeba będzie ponowić. - Za nasze pieniądze - denerwują się Czytelnicy

- Często jeżdżę tą drogą i diabli mnie biorą, kiedy widzę co tam się dzieje - opowiada nasz Czytelnik. - Kierowcy pługów śnieżnych urządzili sobie zabawę polegającą na wyłamywaniu ledwie postawionych przydrożnych słupków. Kto za to zapłaci?
Sprawdziliśmy. Rzeczywiście w okolicach Adampola, ktoś urządził sobie rzeź przydrożnych słupków. Połamanych jest blisko połowa. Trudno uwierzyć, że wszystkie zostały zniszczone przez przypadek. - Zauważyliśmy już, że te słupki zostały zniszczone - mówi Roman Juszczyński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji we Włodawie. - Będziemy te zniszczenia inwentaryzować.
Juszczyński przyznaje, że po każdej zimie gospodarze dróg składają doniesienia o tego typu aktach wandalizmu. - Nigdy jednak nie miało to takiej skali - mówi. - Sam jechałem tą trasą wczoraj i z tego, co widziałem, zniszczona jest większość słupków na odcinku między Włodawą a Kołaczami.
W opinii dyżurnego zimowego utrzymania w lubelskim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, któremu podlega ta trasa, dewastacja słupków hektometrycznych jest zjawiskiem normalnym. - Staramy się by przy odśnieżaniu operatorzy pługów zwracali na nie uwagę - mówi dyżurny. - Często jednak pobocza są zasypane śniegiem na taką wysokość, że słupka po prostu nie widać.
Czytelnicy nie wierzą w takie wyjaśnienia. - Sam widziałem jak dwóch jadących ciężarówką z pługiem panów doskonale się bawiło demolowaniem słupków - opowiada Czytelnik. - Na drodze nawet nie było śniegu, więc nie mieli co odśnieżać, a mimo to pługiem zawadzali o doskonale widoczne słupki.
Nieodpowiedzialności pracowników nie wyklucza ani dyżurny z GDDKiA, ani Mieczysław Chwała, kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich we Włodawie. - Trasa między Włodawą a Kołaczami nie należy do mnie, ale problem ze słupkami mam co roku taki sam - mówi Chwała. - Zawsze przed sezonem staramy się uczulić na to operatorów sprzętu. Jeżeli przyłapałbym operatora na takiej zabawie na pewno obciążyłbym go kosztami odtworzenia słupka.
Za zniszczone słupki na drodze z Włodawy do Kołacz zapłacą jednak podatnicy. Wcale niemało. Koszt pojedynczego słupka wynosi około 20 zł. Do tego trzeba doliczyć jeszcze jego instalację i naklejenie odpowiednich cyfr. Za remont przyjdzie więc GDDKiA zapłacić przynajmniej 2 tys. zł.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!