czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Chełm

Słupki-głupki kontra kierowcy. Brakuje już 300 słupków, ale wrócą

Dodano: 10 grudnia 2010, 15:19
Autor: Paweł Puzio

Na 1000 słupków oddzielających pasy ruchu na drodze od Piask do Łopiennika brakuje 300. Ścinają je samochody i pługi. A niektórzy po prostu… odkręcają słupki z drogi.

O nowych słupkach na drodze krajowej nr 17 napisał wczoraj dziennikarz obywatelski Fotonews na portalu MM Lublin Postawili nowe słupki na krajowej 17. Większość zniszczyły pługi

Dziś Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad dokonała przeglądu stanu słupków-głupków na drodze krajowej nr 17 pomiędzy Piaskami a Łopiennikiem. – Na 1000 brakuje blisko 300. W tym 126 zamontowanych w listopadzie, na odcinku przebiegającym przez las w Łopienniku – mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiego Oddziału Generalnej w Lublinie

Pierwsze "słupki-głupki” pojawiły się na "17” pod koniec 2009 roku. Ostatnią partię zamontowano w lesie, w Łopienniku, w listopadzie tego roku. Słupki mają nie dopuścić do wyprzedzania na "podwójnej ciągłej”.

Pomysł Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad od początku nie przypadł do gustu kierowcom. – Kto na to wpadł. Przecież gołym okiem widać, że to się nie sprawdziło. Kilka razy w tygodniu pokonuję tę trasę i widzę kolejne słupki wycięte. Przecież to są olbrzymie koszty, które my pokrywamy z podatków – mówi Jarosław Bednarz, kierowca z Krasnegostawu.

Niektórzy kierowcy, szczególnie "tirów”, potrafią niszczyć słupki celowo. – Tną je dla zabawy – mówi mieszkaniec Fajsławic.

Mało tego, drogowcy zanotowali tajemnicze zniknięcie słupków. – W Łopienniku, tuż po zamontowaniu "wyparowało” z drogi 50. Odnalazły się w lesie. Ktoś je odkręcił i wyrzucił – dodaje Krzysztof Nalewajko.
Są też bardziej trywialne przypadki. – Pewien gospodarz zdemontował trzy słupki, bo przeszkadzały mu skręcać na podwójnej ciągłej, z drogi krajowej, do gospodarstwa. Znaleźliśmy je pod płotem jego obejścia – opowiada rzecznik.

Kierowcy nie mogą zrozumieć, czemu drogowcy nie chcą się wycofać z krytykowanego pomysłu. – Zimą słupki są wycinane przez pługi. Jak jedzie karetka, to nie można jej ustąpić drogi, bo nie ma pobocza. Prawdziwy dramat to traktor lub kombajn latem, który mimo zakazu wjedzie na "krajówkę”. Nie wszędzie są drogi serwisowe – dodaje Andrzej Kurek, kierowca z Lublina.

Tymczasem drogowcy mówią jasno: te słupki zwiększają bezpieczeństwo. Podobnego zdania jest policja, która popiera montaż tego rodzaju urządzeń. – Po zamontowaniu słupków spadła liczba wypadków na tym odcinku – mówi Arkadiusz Kalita z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Zniszczone słupki to niestety także ogromny koszt. – Wymiana jednego słupka to 180 złotych – mówi Krzysztof Nalewajko. Przed ostatnią inwentaryzacją drogowcy wymienili 200 słupków. Na montaż czeka kolejnych 300.


Czytaj więcej o:
ala
Wiola
Gość
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ala
ala (12 grudnia 2010 o 22:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
http://www.money.pl/darmowe-ebooki/?ref=18ab627d99e0cacc6f43dfa0c71b3c78
Rozwiń
Wiola
Wiola (12 grudnia 2010 o 21:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Słupki mogą stać, gdy są dwa pasy ruchu.Nie ma przejazdu dla karetki pogotowia.Ostatnio zepsuło się auto na pojedyńczym pasie ruchu-i przejezdzaliśmy między słupkami.Pytam ,gdzie tu jest bezpieczenstwo?
Rozwiń
Gość
Gość (11 grudnia 2010 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ktoś pisał o metalowych słupkach, są w Czechach na drodze zeby ludzie nie wyprzedzali wbetonowane stalowe szyny z linami stalowymi rozciągniętymi, tak że i takie numery już są, pozdrawiam.
Rozwiń
Gość
Gość (11 grudnia 2010 o 08:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Michał' timestamp='1292016131' post='403239']
Jak czytam tego typu, nazwijmy to delikatnie, wypociny netowego napinacza to mam żal do przemysłu gumowego, że nie produkuje się prezerwatyw o grubości conajmniej 1 cm - wtedy, z pewnością byłaby zdecydowanie mniejsza liczba ofiar przemysłu gumowego -nazywając inaczej: bezmózgich idiotów (takich jak "vlad_de_sade"). A wracając do pachołków - po 1: w Polsce jest nie jedna (jak twierdzi "vlad_de_sade") a kilka firm, które je produkują, po 2: nikt nikomu nie zabrania uczyć się by samemu zasiąść przy "pięknym, suto zastawionym, smakowitym korycie" - jest tylko jeden warunek: nie można być ofiarą przemysłu gumowego jak "vlad_de_sade" i kilku innych zamieszczających tu swoje "przemyślenia".
[/quote]
Widać jesteś "znajomym królika" i masz dojście do koryta.
Ile może wazyć taki słupek? Kilogram? Więc 1000 słupków = 1 tona plastiku = 180 tysięcy.
Ile kosztuje ton benzyny? Około 5 tysięcy.
Ile kosztuje tona Mercedesa? około 100 tysięcy.
Po co produkowac Mercedesy, po co wydobywać ropę skoro wystarczy produkować słupki dla GDDKiA? naprawdę trzeba być idiotą
Dla ciekawych link do strony z metalowymi i większymi słupkami, po około 100 zł w detalu www.sklepdrogowy.pl/index.html
Rozwiń
ad
ad (11 grudnia 2010 o 07:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='adam' timestamp='1292022405' post='403298']
Panowie z zarządu dróg niech się stukna w czoło dobrze sie żadzić naszemi pieniążkami ja od prawie 20 lat przemierzam tą trase LuBLIN Zamość i zdarzyło się kilka śmiertelnych wypadków może z 5 na autostradzie 4 co dzień jest kolizja wypadek i co powinno się ją zamknąć albo postawiś śłupki głupki co kilka kilometrów spowalniacze ,. Jak ten madru urzędnik chodzby raz się tą trasą przejechał to może by zrozumial chodz niekturzy są nierefolmowali i jak sobie zakodują że ich racja to niewarzne ile nas to kosztuje padł pomysł a to kosztuje niech dyrektor zarządu dróg zapłaci tylko raz za 300 słupeczków po 350 z robocizną to mu sie odechce głupich pomysłów za te pieniądze można kilka kilometrów dróg wyremontować a to jest jednorazowy koszt i dalej się bedzie to powtarzać . Tu potrzeba prokuratora i NIKu za ten boczny bez użyteczny pas za łopiennikiem w strone pias powinno się powiesić tego co robił projekt a ludzie mają teraz problem z dojazdem do posesji dlaczeko ten pas nie został dołączony do głównej drogi wtedy mamy 2,5 pasa w kazdą strone i wszyscy sie zmieszą wtedy ciągnik rower i samochód a tak co kasa poszła pożytku żadnego czas aby urzędnik odpowiadał swoim majątkiem za głupie decyzje wtedy może się polepszy jak z goło du.... zostanie a następny pomyśli zanim coś podpisze a słupki to śmierć na drodze trzeba tragedi żeby ktoś zrozumiał. a śłupeczkó żeczywiście jak są brudne to niewidać a odblaski sobie fruwają
[/quote]

Idiotyzm i ograniczenie umysłowe jest widoczne u obrońców słupków aż nadto a szczególnie kiedy wypowiada się przedstawiciel policji, pamiętam że stara milicja bardziej mądrze się wypowiadała na temat bezpieczeństwa na drogach niż obecna policja. Te słupki to projektant i panowie zarządzający powinni ustawić sobie na głowach aby można było ich z daleka zobaczyć a nie na jezdni szczególnie tam gdzie są opady śniegu. Jeżeli nie potrafimy nauczyć kierowców jeździć prawidłowo i dyscypliny to winne na nieskuteczne prawo . Takiego idiotę co to zaprojektował do zamontowania to w domu wariatów należy umieścić porostu demokratyczne bezmózgowie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!